Mama

Zaakceptuj

30 października 2021
34DC701A-C0A6-4B7C-AEBE-6181E5070693

Wrzucam te myśli na blog, bo jest ich dużo. I ważne są. Nie ma szczęśliwego macierzyństwa bez – akceptacji. Kiedy przychodzi dziecko przychodzi chaos. Bo tak to już jest. W naturze. Bo burzach, intensywnych ulewach, wiatrach – rozkwitają malwy. A po strachu, smutku i żalu – przychodzi spokój.

Nie ma sensu walczyć z tęsknotą. To pewien etap, który trzeba przeżyć.

ZAAKCEPTOWAĆ.

Zaakceptuj fakt, że matka tęskni. Za wyjściem z domu nie poprzedzonym karmieniem, zmianą pieluchy, ubraniem bodziaka, wciągnięciem bluzy, zapięciem kurtki i … zmianą pieluchy🙌, ubraniem bodziaka, włożeniem rajtek. Matka tęskni za kolacją nieprzerwaną płaczem, kupą, mlekiem. Za obejrzeniem serialu bez włączania pauzy, za porządkiem, spontanicznym wyjściem, spokojem, mniejszą ilością prania, gotowania, generalnie wszystkiego.

Wszystkie tęsknimy. Najpierw bardzo. Niemalże boleśnie. Wleczemy to stare, dobre i bezpieczne za tym co nowe i nieobliczalne. Jesteśmy…

przerażone!

Człowiek się boi. Często. Nowej pracy, miejsca zamieszkania, znajomosci. Czasem nawet potrawy. Boimy się sytuacji, których nie znamy.

Pierwszy skok na główkę. Był przerażający? A pierwszy dzień stażu?

Nie da się w ciągu kilku godzin pożegnać ze starym i bezpiecznym życiem i wejść w to nowe bez najmniejszych obaw. To zawsze jest proces. Nie ma magicznego pstryknięcia palcami… To nie jest już.

Przez pięć, sześć, dziesięć ostatnich lat przesypiałaś noc, brałaś prysznic, suszyłaś włosy, nakładałaś fluid. Parzyłaś kawę i tą kawę piłaś i szłaś do pracy. Albo na uczelnie. Spotykałaś ludzi. Żartowałaś, plotkowałaś, chodziłaś do kina, a weekend na kręgle. I nagle, bam!

Zostałaś matką.

Zaczynasz tęsknić? Nie. Nie tak od razu. Jesteś szczęśliwa (chociaż wystraszona). Podekscytowana, oszołomiona. A potem, wkrada się codzienność. Przychodzi rutyna. Dzieje monotonia. Nie przesypiasz nocy. Pierzesz i gotujesz, gotujesz pierzesz i zaczynasz…

Tęsknić.

Masz chwile zwątpienia.

Może nawet płaczesz.

To tylko etap. Kolejny krok. Albo szczebelek. Musisz go przyjść .

Nie ma szczęśliwego macierzyństwa bez akceptacji tego co w nim zwyczajnie trudne. Nie możesz boksować się ze smutkiem, który czasem przyjdzie albo ze zwątpieniem, które Cię dopadnie. W macierzyństwie dzieją się rzeczy ciężkie. Skrajne niewyspanie, złość, nie lubienie dziecka… Nie musisz ich odsuwać. Nie musisz się ich wstydzić. Weź to zaakceptuj. I szukaj…

odskoczni.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA

3221FBD3-FB37-4028-8934-FE97BF88FF07