Mama

W normalnym życiu trzeba ugotować obiad i dziecko od nogi odczepić

31 stycznia 2021
D7BB9D99-CD0D-4502-9441-236AC61EA0F2

To całkiem normalne. Nie stać nad łóżeczkiem i nie patrzeć na śpiące dziecko. Mówić „szlag” kiedy się obudzi, nie mieć ochoty gugać, nie chodzić z przyklejonym uśmiechem. To całkiem normalne. Odetchnąć z ulgą kiedy maluch pójdzie do przedszkola. Odczuwać radość gdy na weekend jedzie do dziadków. Nie tęsknić! Za bardzo…

Chce Ci tylko przypomnieć, że to co widzisz w reklamie nie jest do końca prawdą. To jedna setna życia. Jedna dziesiąta macierzyństwa! Wbrew obiegowej opinii: macierzyństwo nie wiąże się z heheszkami. To brud (pieluchy, latająca kaszka, wymiociny, rozlana herbata, pokruszona bułka, nadgryzione jabłko, poplamiona bluzka) i zmęczone ciało (podkrążone oczy, pierwsze zmarszczki, pieprzyki w gratisie, rozstępy, przerzedzone włosy).

Macierzyństwo nie jest na ogół piękne. Złap je na gorąco i wrzuć na Instagram – nie będzie serduszek. Te słodkie dzieciaczki na białych dywanikach z balkonikami w ręce to tylko sesje. Zaaranżowane. Rzeczywistość bywa brutalniejsza…

W normalnym życiu trzeba ugotować obiad, dziecko od nogi odczepić, pranie do pralki wsadzić, być ze starszakiem w histerii, pieluchę wymienić, kaszkę przygotować, lodówkę wyczyścić.

Nie myślisz o pięknie w czasie dryndania grzechotką. Nie czujesz go w każdej sekundzie obcowania z dziećmi. Pójdę nawet dalej – nie widzisz go za często… Jest przysłonione ciuchami zalegającymi na krześle, listą zakupów, kurzem na meblach, sprawami „na już, na teraz, natychmiast”. Chowa się za żelazkiem, wyrzucasz go ze śmieciami. Ale na szczęście… Wraca. Wyskakuje z popcornu. Wbiega przez drzwi i krzyczy: mamaaa!

Odnajdujesz je w rączkach zarzuconych na szyje, w maleńkiej dłoni ściskającej palec, w buziaku, w pierwszym przedstawieniu. W obrazku. Takim na dzień mamy.

To całkiem normalne. Nie dostrzegać piękna w niezbyt pięknych chwilach. W kolkach. W ząbkowaniu. W zarwanych nocach. W spacerze, który zaczął się w wózku, a skończył na rękach. W podawaniu lekarstw. W ciągłym powtarzaniu. W rutynie.

To całkiem normalne.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,