Mama

Nie byłaś idealną mamą i Twoja matka też idealna nie była. Ja również nie jestem, bo idealnych rodziców nie ma!

20 grudnia 2019
IMG_6859

Zbliżają się święta. I tym wpisem chciałabym Wam ‚uodpornić’ na wszystkie złote rady i mniej złote uwagi. Olejcie wymądrzające się ciocie… Powiedzcie, Nie byłaś idealną mamą i Twoja matka też idealna nie była. Ja również nie jestem, bo idealnych rodziców nie ma!

Czasy się zmieniają. Moda się zmienia. Świadomość się zmienia.

Trzydzieści lat temu liczyło się grzeczne dziecko. Takie, które: nie rzuca się na podłogę, nie płaczę, nie wrzeszczy, nie gryzie, nie rzuca zabawkami, nie bawi się jedzeniem. Liczyło się dziecko, które nie hałasuje, nie robi szkód, ogólnie – nie przeszkadza.

Kiedyś wkładało się dzieci w turbo sztywne bety, ubierano w dwa swetry, przepajano rumiankiem, moczyło smoczek w cukrze albo alkoholu. Stawiało w kącie, dawało klapsy, straszyło i szantażowało. Nie mówię, że wszyscy absolutnie wszędzie, w każdym jednym domu… No ale jeżu! Taka była ‚wiedza’.

Czy Twoje dziecko mówi, że Cie kocha?

Jeśli nie, to być może popełniłaś błąd. Może zaowocowało ‚nie noś, nie przytulaj, nie głaskaj, nie rozpieszczaj…’.

Mądre książki mówią o długofalowych skutkach i szybkich efektach. Jeśli Twoje dziecko rzuca się na podłogę możesz dać mu w dupę… Po paru dupach rzucać się przestanie. A teraz długofalowy skutek – zamknięty w sobie, zakompleksiony, traktujący rodzica jak wroga ewentualnie żandarma… Dorosły! Nie zwierza się żandarmom…

No właśnie, czy Twoje dziecko przychodziło do Ciebie z problemem?

Ile razy Twój syn albo Twoja córka przyszła do Ciebie ze zranionym sercem albo z przezwiskiem, które usłyszała w szkole? Ile razy powiedziała, że nie umie, nie rozumie, nie radzi sobie albo, że jest jej źle, smutno, nie dobrze? Bo kiedyś na pewno jej było. Tylko czy o tym wiedziałaś…

Chciałabym żeby istniały zaklęcia dzięki, którym moje dziecko wyrośnie na pewnego siebie, mądrego, empatycznego i zadowolonego z życia człowieka. Jednak takich zaklęć nie ma. Dorosły człowiek to wypadkowa wychowania, szkoły, rówieśników. Miliona przypadkowych sytuacji! Nie na wszystko mam wpływ, nie wszystkiemu zaradzę, nie wszystko przewidzę. Ale się staram. Tak samo jak Ty. Trzydzieści lat temu.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,