Mama

Matka zaniedbała, matka nie nauczyła, matka rozpieściła

19 stycznia 2021
DFE44550-A6DB-434A-996B-239D9132D1F0

Mamy to! Pierwszy ząbek za Nami. Dolna jedyneczka. Bielutka i malutka. Yeah… To jeden z tych momentów, w którym moje dziecko staje w centrum wszechświata – wszyscy wokół niego skaczą i próbują zajrzeć do buzi by uf pierwszy ząbek zobaczyć. Potem padają okrzyki : jest! widać! piękny! Wjeżdża retrospekcja: poród. „JEST! WIDAĆ” , wtedy chodziło o główkę, dzisiaj chodzi o ząbek. Zmianie nie ulega pozycja – jestem ZA dzieckiem.

Mój drugi syn przyszedł na świat o piątej piętnaście. Do szpitala dotarłam po czwartej. Na izbie przyjęć podstawiono mi wózek i kazano usiąść. Nie mogłam, wolałam się czołgać. Personal chciał dobrze – poród zaawansowany,  osiem centymetrów rozwarcia, potrzebne ktg, ale… Ja cierpiałam! Oczekiwałam współczucia, zrozumienia. „Wiemy, że jest trudno, że boli jak skurwesyn, ale usiądź…”  W zamian był uwaga. Mam się nie rozczulać. Tu chodzi o dziecko.

Szczerze? Ani przy pierwszym ani przy drugim porodzie nie myślałam o dziecku. Ja wręcz żałowałam, że się na to dziecko zdecydowałam! Serio. Krzyczałam na pół szpitala, że to już ostatnie (tak, za pierwszym razem również). Parłam bo tak podpowiadał instynkt. SAMOZACHOWAWCZY. Chciałam to przetrwać. Przeżyć. Mieć za sobą. Tyle.

A teraz wrócę do ząbka. Nikomu (poza mną) nie wpadło do głowy, że ten ząbek okupiony był nieprzespanymi nocami, wielogodzinnym noszeniem, niezjedzonym śniadaniem, nie wzięciem prysznica, może nawet nie skorzystaniem z toalety wtedy, kiedy miałam na to ochotę (a raczej potrzebę)! A nawet jeśli wpadło… To luz. Przecież jestem matką. Matki to znoszą. Mamy: bezzębne uśmiechy, uroki chwili, malutkie stópki… To Nas przecież napędza! 

Jestem mama od pięciu lat (prawie) i serio, na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które dostrzegają fakt, że ten pachnący bobas (i nieźle rozgarnięty czterolatek) to dzięki… Matce. Dzięki mnie! Dzięki temu, że wstawałam w nocy, robiłam pięć wersji obiadku, spacerowałam (choć mi się nie chciało), wymyślałam zabawy (również te brudne), rozmawiałam, tłumaczyłam, lulałam, nosiłam, uspokajałam. Robiłam setki rzeczy, na które nie miałam wcale ochoty i które nie przychodziły mi z łatwością. Ba! Nadal je robie.

Matek się nie dostrzega.

Kiedy Twoje dziecko robi coś dobrze: (samo się ubiera, je, mówi dzień dobry tudzież dziękuje…) to Ciebie nie ma. Ale kiedy psoci (wrzeszczy, rzuca butami albo przekleństwami) – to gdzie była matka?! Matka zaniedbała, matka nie nauczyła, matka rozpieściła.

Nie oczekuje braw za 9 miesięcy ciąży (a w sumie 18), dwa porody i pięć lat wychowywania dzieci. Ale powszechnego prawa do: karmienia dziecka parówką, pizzy na obiad, mrożonych pierogów, niepoprasowanych ubrań, trzymania w ręce telefonu, kupowania lizaka, niespakowania pieluchy/nocnika/ czapeczki. Oczekuję, nie oceniania mnie po kilku minutach kontaktu z moim dzieckiem w kolejce. Większej życzliwości. Zrozumienia, że mogę być:  niewyspana, znudzona, zmęczona, rozczarowana ewentualnie głodna, a moje dziecko zazwyczaj jest… Dzieckiem. Domagam się zaakceptowania faktu, że w moim domu mieszkają ludzie, którzy: nie zawsze jedzą przy stole i nie zawsze sztućcami! Żądam zauważania. MNIE, autonomicznego, nie zrośniętego z dzieckiem podmiotu. Domagam się prawa do bycia ważną. Na równi z bąbelkiem!

Tak, cieszę się z pierwszego zęba. Nie mniej jednak nie wynagradza mi on nieprzespanych nocy, bólu kręgosłupa, niezjedzonego obiadu, nie wzięcia prysznica, kwadratowej głowy…

I nie, nie jestem potworem.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

  • Magdalena Leszczyk

    Uwielbiam te poranki z tobą 5:30 mąż szykuje się do pracy a mały (7 m) ma katar budzi się ci chwila mimo cudów na katar a ja płaczę z bólu bezsilności i braku snu