Kobieta

Masz bąbelka? Nie zamieszkasz na Naszym osiedlu, nie zjesz w Naszej restauracji i nie wypoczniesz w hotelu.

18 kwietnia 2021
4697278B-8DB3-4AA0-BF21-EABF38AF4BE7

Dlaczego nie popieram budowania osiedli tylko dla bezdzietnych? Bo to dyskryminacja. Serio, tak to właśnie widzę. Nie dalej jak dwa lata temu szukałam agroturystyki na weekend pod Warszawą. Znalazłam. Cudowne miejsce. Kameralne. I jak się okazało… 

Bez dzieci. To nie jest fair.

Nie czuje się dobrze z tym, że w czasie kiedy powstaje coraz więcej miejsc do których możesz wejść z psem, powstają również miejsca (hotele/restauracje/ osiedla) do których nie wpuszcza się dzieci, a co za tym idzie kobiet i mężczyzn, którzy zdecydowali się na prokreację.

Skoro nie mogę gdzieś wejść  tylko i wyłącznie dlatego, że pcham przed sobą wózek to ja nazywam to dyskryminacją. Dyskryminacja ze względu na to, że – posiadam dziecko.

Nie przyjmuje argumentu o ludziach, którzy potrzebują ciszy. Na miłość Boską to niech zaszyją się w lesie!  Żyjemy w społeczeństwie. W stadzie, które stworzone jest z dzieci, nastolatków, osób w wieku produkcyjnym i emerytów. Naprawdę uważacie, że tworzenie stref wolnych od którejś z tych grup jest w prządku? Bo ja nie.

Wybierając restauracje na wieczór nigdy nie brałam pod uwagę tego czy będą w niej dzieci i to nawet wtedy kiedy ich nie miała. Serio! Sprawdzałam menu, wystrój, ceny… Ale nie to czy będą w niej dzieci.

Rozwrzeszczane dzieci wbiegające kelnerom pod nogami – jak żyje takiej sceny nie widziałam. Obce dzieci nie zaglądały mi do talerza, nie oblały mnie sokiem, nie zwymiotowały na mnie i nie rzuciły we mnie marchewką. Nigdy nie zderzyłam się z żadnym dzieckiem idąc do łazienki.

Raz jeden zrezygnowaliśmy z wizyty w restauracji ze względu na jej wystrój. Janek miał dwa lata i fazę na rzucanie. Na stołach była zastawa – płytkie i głębokie talerze, szklanki, kieliszki… Woleliśmy nie ryzykować. Nie weszliśmy. Choć nikt nie napisał na drzwiach „dzieciom (i ich rodzicom) wstęp wzbroniony”.

Czy brak przewijaka/ kącika zabaw / nugetsów w menu nie sugeruje jakiego klienta preferuje lokal? I tak, w takich miejscach będzie mniej dzieci. Wciąż jako rodzic mogę tam wejść, ale czy wejdę? Nie wiem. Ważne, że mam wybór.

„Ale o co ten raban? Takich knajp/ hoteli/ osiedli jest zaledwie kilka!” Dzisiaj tak, ale jutro może już nie. Może ten podział wejdzie Nam w krew, a matki już zawsze będę jadać „Pod Kubusiem Puchatkiem”?


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

  • Mariusz Bichajło

    W agroturystyce raczej ludzie chcą zasymulować ciszę w lesie, tak.samo może właściciele miłują pokój