Mama

Idealny czas na… DRUGIE (i kolejne) DZIECKO!

24 września 2018
DCIM100GOPROGOPR0914.JPG

Idealna różnica wieku. Temat nieśmiertelny. Roztrząsany w rodzinnym gronie, wśród przyjaciół i na placach zabaw. Mamy, które mają dwójkę (taką rok po roku) twierdzą, że rok (góra dwa) to różnica… IDEALNA. Bo choć teraz się namęczą to później będą mieć z głowy! Namawiają. Zdecyduj się. Nie zwlekaj. Potem będzie Ci trudniej. Bo wrócisz do życia, bo wyjdziesz do ludzi…

Będę z Wami szczera – bardzo długo tak właśnie myślałam. Jak te mamy z dziećmi rok po roku góra półtora, w porywach do dwóch. Teraz albo nigdy. Pójdę za ciosem. Im później tym gorzej. Trudniej. I wiecie co?  To nie prawda!

Kiedy Janowi strzelił roczek wierzyłam, że będzie jedynakiem. Serio. Nie mówiłam tego głośno bo wszyscy wokół zakładali ‘kolejne’. No bo jak to?! Jedynak?! Przecież MUSI mieć siostrę (ewentualnie brata). Jakby bez rodzeństwa nie dało się żyć…

Obecnie jestem na rozdrożu. Prawa, emocjonalna półkula chce się rozmnażać i wycierać smółkę, jednak prawa twierdzi, że się wykończę i „ani mi się waż”, ‘weź kobieto prysznic’, ‘zamontuj spiralę’.

Decyzja o drugim dziecku jest – trudniejsza. Przynajmniej dla mnie. Bo wiem jak wygląda macierzyństwo i z czym to macierzyństwo się wiążę. Nie oszukujmy się – dzieci to nie TYLKO miłość i nieopisane szczęście. To też: SKRAJNE niewyspanie (tak moi drodzy, mój syn ma dwa lata i dwa miesiące i ja od tych dwóch lat i dwóch miesięcy nie przespałam ANI JEDNEJ NOCY. ANI JEDNEJ! Ba, ja od tego czasu nie przespałam nawet pięciu godzin ciągiem), dłuższe lub krótsze chwile ‘depresji’, to chęć ucieczki, uczucie złości, rozczarowanie. Strach i ogromny stres. To POTWORNE zmęczenie. I nie, nie każda ma na to siłę ‘od razu’. Rok po roku ewentualnie dwóch. Czasem żeby się zregenerować musi minąć pięć albo nawet dziesięć lat! I to jest… OKEJ.

‘Dasz radę’, ‘z drugim jest łatwiej’, ‘o drugie tak się nie boisz’, ‘na drugie tak nie dmuchasz’, ‘ogarniesz’ – nie słuchaj tego. Serio. Bo Ci ludzie, te babki,  te podwójne lub potrójne mamy nie mówią o TOBIE. One mówią o SOBIE. O swoich dzieciach, sytuacjach, mężach i odczuciach. To, że tamtej było łatwiej, szybciej, lepiej i mniej stresująco nie znaczy, że i Tobie będzie. Bo ona mogła mieć pomoc, dobre wyniki badań ewentualnie kasę.

Szybka decyzja o kolejnym dziecko bo rodzeństwo nie stworzy relacji, nie nawiąże więzi, nie dogada się… Bez sensu. Serio. Ja tak uważam. Rodzenie kolejnego dziecka dla pierwszego? Sorry, ale nie. Decyzja o ‘kolejnym’ powinna wypływać z NAS. Być NASZA. ŚWIADOMA I AUTONOMICZNA. To ja, Agnieszka kobieta niezależna decyduje się na drugie (i kolejne) dziecko.  I żadne ‘idź za ciosem’, ‘potem będzie Ci trudniej’, ‘ nie wrócisz do pieluch’ tego nie zmieni.

Parę dni temu przeczytałam BARDZO MĄDRE zdanie. Co prawda nie dotyczyło ‘idealnej różnicy wieku’, bo odnosiło się do  ilości dzieci w ogóle, ale ja je sparafrazuje. Oryginał brzmiał mniej więcej tak: każdy powinien mieć taką ilość dzieci jaką ma siłę wychować. Mistrzowski sąd, czyż nie? Dziewczyny! Każda z Nas powinna decydować się na – drugie (i kolejne) dziecko – dopiero gdy: odzyska siły i równowagę po pierwszym (tudzież drugim…). Czyli dopiero wtedy gdy – złapiemy balans!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj