Mama

Dwudziesty piąty miesiąc… KARMIENIA PIERSIĄ!

26 sierpnia 2018
SONY DSC

Dzisiaj będzie o karmieniu. Piersią! Tak, wiem temat BARDZO kontrowersyjny (afera, za aferą), a przy okazji modny. Trochę taki hipsterski. Fajnie jest wstawić zdjęcie z wywalonym cycem i podpisać – KARMIĘ! Nie, nie pokaże Wam piersi. I melonów też nie.

Karmię Jana naturalnie od dwudziestu pięciu miesięcy i jeśli mam być z Wami szczera to – nie wiem kiedy skończę. Oczywiście mogłabym napisać, że jestem z tego wyniku dumna i czuję się z tym bosko, jednak…

Nie widzę w tym cudu. Serio. To coś naturalnego. W pewnym momencie wyciągasz pierś i  po prostu karmisz. Tak samo jak krowa, koń czy owca. Nie rozumiem adoracji, uwznioślania, celebracji, a nawet uświęcania (tak, kobiety, które ‘walczą’ o swobodę karmienia w miejscach publicznych posługują się często obrazem Maryi).

Czy ja karmiąc przeżywałam (i przeżywam) orgazm? Nie. Czy zalewa mnie fala endorfin i czuje, że jestem na haju? Nie.

Jeśli pragniesz mi powiedzieć, że karmienie noworodka jest cudowne i przyjemne to błagam, powstrzymaj się. Szczerze? Nie pamiętam bardziej stresującego procesu. Serio! Byłam tak obolała i zmęczona, że znalezienie ‘wygodniej’ pozycji  z rozfryganym Janem zajmowało mi (co najmniej) wieki.

Karmiłam naturalnie, bo tak podpowiadał mi rozum, a że miałam przy okazji szczęście (no i oczywiście pokarm) to wytrwałam. Tak, dobrze czytasz – wytrwałam. Bo mimo tego, że nie miałam zatorów, zapalenia piersi czy krwawiących sutków to – szlag mnie jasny trafiał (momentami).

Najtrudniejszą rzeczą z jaką musiałam się zmierzyć było… NIEWOLNICTWO. Mój syn nie akceptował butli. Jadł TYLKO I WYŁĄCZNIE z piersi w NIERÓWNYCH odstępach czasu…

Czy karmienie dwuletniego dziecka jest ‘w porządku’? Dla mnie tak. Jeśli maluch tego potrzebuje, a matka nie ma nic przeciwko to: czemu nie? Bo za duże? Zastanówmy się, czy moje chowające się za nogę dziecko jest na coś ZA duże?

Mimo tego, że karmiłam i karmię naturalnie to: nie rozumiem akcji typu ‘karmiące cyce na ulicę’. Serio. Kobieta, która chce i może karmić potrzebuje zachęty, wsparcia i łączenia się w grupy bo ktoś krzywo na nią spojrzał? Ludzie! Niektórzy krzywo patrzą jak założę kolorowe trampki, a jednak w nich chodzę…


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj