Mama

Droga mamo niemowlaka, kiedyś będzie lepiej. Pewnej nocy po porostu się wyśpisz, ALE…

17 lipca 2018
SONY DSC

Kiedy Jan był niemowlakiem wydawało mi się, że jestem cierpliwa. Godzinami stałam przy włączniku światła lub skrzypiącej szafie, bujałam go, nosiłam, tuliłam. I wiesz co? Wydawało mi się…

Oczywiście to nie tak, że moje kilkumiesięczne dziecko nie było wymagające. Było! I to nawet bardzo. Nie neguję tych wszystkich rozpaczliwych tekstów i wypowiedzianych zdań na temat wczesnego (i późnego) niemowlęctwa bo naprawdę było Nam ciężko. Jednak tamte czasy wymagały trochę innej siły.

Brak snu, byle jakie jedzenie, stres. Uwierzysz jeśli napiszę, że do tej pory pamiętam TOTALNY paraliż myśli i to, jak wylałam rosół do zlewu (bo tak, w czasie odcedzania nie podstawiłam garnka) ? Kurczę! Pamiętam jak nie miałam siły na umyci zębów czy zwyczajny prysznic. Rozumiesz? PRYSZNIC! Ale…NIE PAMIĘTAM NEGOCJACJI.

Nie musiałam negocjować! Kiedy chciałam wyjść do sklepu to po prostu szłam. Fakt, moje dziecko przeważnie się darło (w sensie płakało) jednak: nie rzucało się na ziemię i nie ściągało ubrań. Kiedyś w porze karmienia wyciągałam pierś ewentualnie słoik i nie naparzałam pięćdziesięciu pięciu obiadów dla… MISIA. Bo tak, mój syn karmi misie ogórkową.

SONY DSC

Droga mamo niemowlaka, kiedyś będzie lepiej. Naprawdę! Pewnej nocy po prostu się wyśpisz. Wstaniesz, zjesz śniadanie, pójdziesz się wykąpać. Musze Cię jednak ostrzec. Życie z dwulatkiem to (czasami) koszmar.

Szczerze? Moje nerwy przechodzą właśnie próbę. Serio. Właśnie zdają egzamin. Codziennie (CO – DZIE – NNIE!) nucę sobie pod nosem: a rzuć to wszystko w cholerę; Nie chcesz jeść? To nie jedz!; Tak, możesz latać nago. Mam to w dupie; Jesz papier? Smacznego! Codziennie, dzieją się u mnie rzeczy o których albo wstyd napisać, albo lepiej głośno nie mówić żeby nie sprowadzić mopsu. Serio. Gdyby nie to, że nauczyłam się odpuszczać najpewniej bym… ZWARIOWAŁA.

Moja droga, jeśli kiedykolwiek, jakakolwiek matka względnie samodzielnego dziecka powie Ci, że: nie miewa ochoty na zamknięcie swojej latorośli w szafie to, uwierz mi – bezszczelnie KŁAMIE!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj