Mama

Dochodzi trzecia. Karmię…

14 grudnia 2020
84CFAC7A-AD5E-4C1B-80C7-3284FEB06621

Pisze do Was z łóżka. Dochodzi trzecia. Jedzie pasażerski. Karmię…

Przeważnie o trzeciej jestem nieprzytomna. Chce spać. Patrzę w ciemne okna i zazdroszczę ludziom, którzy mają sny. Ja nie mam. Nie zapadam w REM. Wstaje co godzinę, czasem co półtorej. Zmieniam pieluchę, karmię, usypiam. Od dwa tysiące szesnastego roku nie przespałam ani jednej nocy. Od pięciu lat porządnie się nie wyspałam! Ale dzisiaj…

Dzisiaj nie żałuję.

Ściskam malutką rączkę. Nieprawdopodobną. Liczę palce. Małe. Maleńkie. Z całych sił, całą sobą staram się ten moment celebrować. Bo zaraz przyjdzie dzień. A potem kolejny. I kolejny. Małe rączki zamienią się w dłonie.

To wszystko przecież przemija. Starszak przesypia noce, sika do kibelka, wyciąga z lodówki parówkę, włącza telewizor, zakłada buty, chodzi do przedszkola. Coraz rzadziej krzyczy. Nie rzuca się na podłogę. Nie wymaga noszenia. Dorasta. Wyrósł mi ze śpiochów, bodziaków, pajaców. Woli lego city od lego duplo…

Kiedy patrze na macierzyństwo bez emocji, bez pomarańczowych i czerwonych lampek wydaje się całkiem spoko. Serio, jest miłe!

Nie wiem czy chciałabym choinkę bez dziecięcego, papierowego łańcucha. Czy chciałabym czekać na święta bez adwentowego kalendarza. Nie jestem pewna czy czułabym „magię świąt” bez listu do Mikołaja, sztucznego śniegu na oknie, kolorowych pierniczków i Kroniki Świątecznej, którą mój syn UWIELBIA.

Bez nich byłoby smutno.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,