Mama

Czy dzieci Nas ograniczają?

15 kwietnia 2021
B89CACFB-0427-4539-874D-C60F9DA35CA1

Czy dzieci nas ograniczają? To nie jest tekst o kobietach, które swoją karierę zrobiły „przed dziećmi”. Gdybym miała drugi telefon zrobiłabym sobie zdjęcie. W jednej ręce trzym komórkę z otwartym notatnikiem, a w drugiej… Dziecko. To mój czas pracy. Czas mojego rozwoju.

Nie jestem perfekcyjną Panią Domu. Nie robię trzydaniowych obiadów, nie prasuje, nie czyszczę kibla codziennie, nigdy nie upiekłam chleba, nie ulepiłam pierogów, a ostatnie kopytka, które jadła moja rodzina kupiłam w biedronce. Pewnie mogłabym zdrowiej i zapewne czyściej, ale… Jadąc na szmacie nie napiszę tekstu. A Ty nie wydziergasz torebki, nie zrobisz makramy, nie uszyjesz dresiku.

Dziecko to obowiązek, a właściwie niekończąca się lista obowiązków. Dasz mu śniadanie – wymyślasz obiad, zje obiad – ogarniasz kolacje. Musisz je umyć, przebrać, zabawić, zawieść do pediatry. Żadna matka nie jest w stanie podliczyć godzin, które przeznacza na gotowanie, usypianie, wymyślanie zabaw i zabawę w te zabawy. Nie wiem ile czasu spędziłam nad przewijakiem, wanienką i łóżeczkiem – zapewne dużo. Może nawet za. ZA DUŻO.

Mother life balance w moim wykonaniu wyglada mniej więcej tak – 6 godzin przerywanego snu, 15 opieki nad dziećmi, 3 godziny „wolnego”. Piszę „wolnego” bo to wolne bywa zakłócane – wybudzeniami z drzemki

I nie, to nie jest tak, że ja siadam do pisania tekstu w wysprzątanej kuchni/salonie czy sypialni. Staram się nie rozglądać żeby nie widzieć garów, które wyłażą ze zlewu.

Chce Ci właśnie powiedzieć, że tak! Można. Można rozwijać pasję (albo sobie dorabiać) będąc na macierzyńskim (tudzież wychowawczym). Dziecko nie ogranicza Ciebie. Ogranicza Twój sen, dietę, porządek…

Zmienia priorytety.

Myślisz  że ja mam czas na pisanie bloga? Ktoś  do mnie wpada i pilnuje dzieci? Nie. Piszę bo bardzo chce. Robię to kosztem porządku, a nierzadko snu. Piszę kiedy niemowlę zajmuję się zabawką, a starszak jest przedszkolu albo u dziadków. Czasem piszę w łazience. W samochodzie na światłach. W kolejce w biedronce.

Jeśli czegoś naprawdę chcesz to możesz. Znajdziesz jakiś sposób. Nie koniecznie komfortowy, ale…. Skuteczny!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,