Mama

Czym druga ciąża różni się od pierwszej

16 stycznia 2020
C2DF5907-9A08-4787-94F5-D7B42092291F

Dziecko numer jeden – trzy i pół roku, dziecko numer dwa – pięć centymetrów. Czy druga ciąża różni się od pierwszej? Tak!

Zacznę od początku czyli od reakcji.

Jak zareagowałam na pierwsze w moim życiu dwie czerwone kreski? Jak świr. Serio. Śmiałam się, płakałam, nerwowo drapałam… Byłam przeszczęśliwa, przerażona i rozdygotana zarazem. Tego samego dnia umówiłam się do ginekologa, kupiłam dwa poradniki na temat odżywiania i wywaliłam domestos.

Ciąża numer dwa. JESTEM W CIĄŻY! Płakałam ze szczęścia bo o tą fasolkę starałam się pół roku. I tyle. Na pierwszą wizytę umówiłam się po tygodniu, a dwa tygodnie później zjadłam cheeseburgera…

Oznajmianie wiadomości światu.

W pierwszej ciąży miałam ochotę napisać sobie na czole JESTEM W CIĄŻY. Od pierwszych tygodni nosiłam mega obcisłe ciuchy w nadziei, że obcy ludzie zauważą jednoznaczną krągłość. Czułam, że jestem wyjątkowa, a mój stan błogosławiony.

Ciąża numer dwa. Cieszyłam się, ale na pytania o to jak się czuje albo (co gorsze!) czujemy nie miałam ochoty. Wolę kiedy ludzie mówią do mnie w pierwszej osobie liczy pojedynczej, niekonieczniei w trzeciej i na dodatek… Mnogiej! Jestem losowi wdzięczna, ale wyjątkowości nie czuję.

Pierwsze usg.

O matko i córko co to była za chwila! Wszystko się we mnie trzęsło, skurczało, rozkurczało, ściskało żołądek… Byliśmy tam we dwoje. Wpatrzeni w monitor. Czy to jest rączką, czy to jest nóżka?! A może nagramy serce i ustawimy na dzwonek?

Ciąża numer dwa. Dzień dobry, jestem w ciąży. Zapraszam na fotel. W porządku? Tak. Dziękuje, trzylatek czeka na korytarzu.

Poród.

Nie bałam się. Moja prababka urodziła szóstkę zdrowych dzieci bez wykfalifikowanej kadry, a ja w szpitalu miałabym zejść? No way. Dam radę! Wierzyłam w magiczną moc, która obudzi się we mnie we właściwym momencie czyli dokładnie wtedy kiedy będę… Przeć.

Poród numer dwa. Sram w gacie. 

Tak to mniej więcej wygląda. Pierwsza ciąża jest cudowna. I druga też, ale… w inny sposób. W pierwszej wszystko jest nowe, takie nadzwyczajne, może nawet boskie. I przez to bardziej się boisz. Nie za bardzo wiesz co możesz jeść, wiec na wypadek nie jesz w restauracjach, fast foodach, Ikei…

Nie wiem jak Ty, ale ja robiłam listy „prodkutów zakazanych” i była na nich bazyli! Nie piłam kawy, czarnej herbaty, kakaa!

A teraz? Jem właściwie wszysko! Byłam nawet w Mc✌️ Jestem spokojniejsza, mniej przewrażliwiona.

Wyjątkowość drugiej ciąży polega na tym, że przeżywam ją z mężem i… Synem❤️ 


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,