Mama

Zanim zdecydujesz się na dziecko zastanów się czy Cię na nie stać

27 grudnia 2017
SONY DSC

Zanim para zdecyduje się na dziecko (przeważnie) zastanawia się czy ją na to dziecko stać. Rzeczywiście – wyprawka sama się nie kupi. Kasa musi się zgadzać, bo dziecko i je i produkuje kupy, a to wszystko wiąże się z kosztami. W oczach stają nam dolary. Dziesiątki dolarów… A jeśli Ci powiem, że kasa wcale nie jest najważniejsza?

Niemowlę, ba! nawet starsze dziecko może przeżyć bez drogich zabawek. Serio, to jest możliwe! Wiesz, że moje dziecko nie miało leżaczka bujaczka, który jest na wyposażeniu (prawie) każdego domu? Miało za to edukacyjną matę, z której NIE KORZYSTAŁO wcale. Karuzelkę kupiłam za trzy dyszki, a karty kontrastowe zrobiłam sama… Przez siedemnaście miesięcy kupiłam mojemu dziecku PIĘĆ zabawek, resztę dostałam – od dziadków, cioci, wujka, kuzynki, znajomej, sąsiadki… Nie wszystkie są nowe. Jedyną rzeczą na którą obecnie nie szczędzę kasy są książki bo wierzę, że to inwestycja.

Ubranka? Przyznaje, przy kompletowaniu wyprawki trochę zaszalałam i poszłam w ekologiczną bawełnę. Teraz nadrabiam i kupuje w Pepco ewentualnie Tesco.

Kocyki, otulacze, kołderki… Łącznie mam ich pięć – w sensie trzy kocyki i dwa otulacze.

Pewnie! Są wydatki, których nie da się przeskoczyć. Wózek, łóżeczko, ewentualnie komoda. Fotelik do samochodu i szczepienia. Mleko, jeśli nie chcesz lub nie możesz karmić piersią. Pieluchy, kosmetyki… Ale prawda jest taka, że kupujemy za dużo. Za dużo ubranek, tekstyliów, zabawek, za dużo wszystkiego. Kupujemy masę niepotrzebnych rzeczy, a potem wysnuwamy wniosek, że dziecko jest drogie.

Powtarzam raz jeszcze – kasa nie jest najważniejsza.

Zamiast analizować czy masz wystarczająco gruby portfel, zastanów się czy masz odpowiednią ilość cierpliwości. Twoje dziecko przeżyje bez iphona, a to mniejsze bez kolejnych klocków. Ale jeśli puszczą Ci nerwy…

Długo nie umiałam zapomnieć tej matki. Szła chodnikiem tuż przy placu zabaw, pchała wózek – modny, z białą ramą. Wysoka, dobrze ubrana, w lekkim makijażu. Myślałam, że z gracją – dopóki się nie odezwała. Do córki. Na oko dwuletniej. Dziewczynka chciała wyjść z wózka. Machała rękami, trochę marudziła. Matka ją wyjęła. Mała obrała kurs na trawnik i… usiadła – co Ty kurwa robisz?! – To matka. Ta sama, dobrze ubrana, w lekkim makijażu i z tym drogim wózkiem.

Dlatego nie kasa, nie najlepszy wózek i ubranka.

TOLERANCJA, CIERPLIWOŚĆ I EMPATIA.

Nie skrzywdzisz dziecka brakiem nowej lalki tudzież samochodu, ale krzykiem możesz. To nie tak, że ja jestem święta. Nie! W moich MYŚLACH czasem lecą k… ALE nie na głos i nigdy do dziecka. Pięćdziesiąt razy dziennie gotuje się cała w środku, ale na zewnątrz jestem jak oaza. Naprawdę! Nie krzyczę, nie szarpię, generalnie nie robię nic na siłę. Nie chcesz się ubrać? Spoko polataj sobie nago. Nie jesz? W porządku, będzie tu leżało jeszcze przez godzinę.

Nie wyobrażam sobie macierzyństwa bez empatii i  bez cierpliwości. Naprawdę! Nie wiem jak bez tego w ogóle można wychować dziecko! Bo niby jak ten mały człowiek ma wyrosnąć na szczęśliwego i znającego swoją wartość dorosłego gdy zamiast dialogu jest k…a ? Jak ma szanować innych ludzi, gdy nie szanowano niego? Dzieci nie są kosmitami! To ludzie! To niemowlę, ten dwulatek czy trzylatka to OSOBA. Ja na prawdę wierzę, że to nie brak kasy niszczy ludzi – tylko – brak miłości, tolerancji i czułości. BRAK EMPATII.

 

 


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? A MOŻE ZNASZ OSOBĘ, KTÓRĄ RÓWNIEŻ BY ZAINTERESOWAŁ? JEŚLI TAK, BĘDZIE MI SZALENIE MIŁO JEŚLI :

  • POLUBISZ GO LUB UDOSTĘPNISZ NA MOIM FACEBOOK’U
  • POINFORMUJESZ MNIE O TYM W KOMENTARZU PRZY OKAZJI DZIELĄC SIĘ SWOIMI UWAGAMI
  • WESPRZESZ GRUPĘ, KTÓRA INTERESUJE SIĘ MOIM BLOGIEM I POLUBISZ MÓJ KANAŁ NA FACEBOOK’U

DZIĘKUJĘ! MAM NADZIEJĘ, ŻE JESZCZE DO MNIE WRÓCISZ 🙂