Mama

Z drugą ciążą jest jak z drugim dzieckiem – wrzucasz na luz

14 maja 2020
9E0FF188-5C26-421D-874B-B362D6726F47

Gdybym miała wymienić różnice między pierwszą a drugą ciążą, ale wiecie tak na szybko bez wchodzenia w szczegóły, to było mniej więcej tak: w pierwszej ciąży analizujesz składy, a w drugiej… Po prostu wpieprzasz!

I ja nie ściemniam. W pierwszej ciąży nie tknęłam: parówki, pasztetu, pizzy, lodów, nie ekologicznego: kurczaka, marchewki, pietruszki, szpinaku, brokuła… Poważka. Z ręka na sercu.

Obecnie mam już na koncie: hot dogi z ikei (dżizas za dwa złote!), mrożoną pizzę, parówki piratki, lody w ilościach hurtowych.

W pierwszej ciąży nie piłam kawy, a nawet – CZARNEJ HERBATY. Poiłam się: wodą, wodą z cytryną, wodą z imbirem, wodą z miętą, wodą z melisą ewentualnie… Sokiem z buraka!

Kiedy masz już jedno dziecko to wiesz, że kawa równa się życie i ciąża niczego nie zmienia‍.

W pierwszej ciąży badania układam w teczce. DATAMI! Każde w odrębnej koszulce – morfologia, odczyn coombsa, test obciążenie glukoza, badanie ogólne moczu…

W drugiej badania mam w częściach. Część w karcie ciąży, część w teczce, a część online!

Suplementacja. W pierwszej ciąży nie było mowy o przegapieniu tabletki, w drugiej mowa już jest…

W pierwszej ciąży byłam skupiona na ciele. Wyłapywał skurcze, napięcia, chrupnięcia. Dzwoniła do lekarza, jeździłam do przychodni.

Obecnie nie mam czasu myśleć, a z bólem lędźwi… Nauczyłam się żyć‍!

W pierwszej ciąży jarałam się brzuchem. Chciałam żeby był duży, krągły, wypukły. Teraz? Mam dość.

Z drugą ciążą jest jak z drugim dzieckiem – wrzucasz na luz. Przejmujesz się tylko tym czym NAPRAWDĘ trzeba. Nie panikujesz kiedy coś Cię zakuje (a  dziecko zaryje w podłogę…), nie świrujesz z pięcioma pełnowartościowymi ( i koniecznie EKO!) posiłkami, nie włączasz apki, która liczy ile wypiłaś wody, nie analizujesz składu lakieru. Tego do paznokci…

Jedno się nie zmienia. CIEKAWOŚĆ. Nie ważne czy to pierwsze, drugie czy kolejne dziecko. Jesteś go ciekawa! Jak będzie wyglądać, jak się zachowywać. Czekasz z tą samą niecierpliwością i… Podekscytowaniem!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,