Mama

Włosy związane w kitę, nogi niewydepilowane, paznokcie pozbawione hybry czyli mój wygląd po… PORODZIE!

1 października 2018
SONY DSC

Wkurzam się niezmiernie kiedy widzę piękne zdjęcia, pięknych kobiet z pięknymi noworodkami. Serio. Wkurzam się na widok białych i gładkich pościeli, jedwabnych piżam (a raczej ‘piżamek’) oraz cudnych, pastelowych rożków. Czemu? Bo to fikcja!

Nie wyglądałam pięknie – wyglądałam koszmarnie. Spocone ciało, tłuste włosy, opuchnięte nogi, grymas bólu na twarzy i ten bawełniany stanik. Nie byłam seksowna. Nie miałam satynowej halki z koronkową wstawką tylko KOSZULĘ DO KARMIENIA. Praktyczną. Nie fotogeniczną!

Włosy związane w kitę, nogi niewydepilowane, paznokcie pozbawione hybrydy, załzawione oczy, zmęczona (i blada!) twarz. Zombie! Po prostu zombie ewentualni kobieta, która… URODZIŁA DZIECKO.

Nie oszukujmy się. Człowiek po skończonym triathlonie nie wygląda pięknie i kobieta po porodzie również. Przekrwione oczy, popękane żyłki, obwisły brzuch to po porodowa norma albo jak wolisz ŻYCIE! Realne, nie instagramowe.

Nasze pierwsze nie nadaje się do publikacji. Serio. Nie ma na nim balonów, pięknych ubrań ani nawet kwiatów. Jest szpitalne łóżko,  talerz z mielonym i… buraczki.  Siedzę na krześle (albo raczej wiszę na lewym półdupku) i przytulam rożek – szpitalny, w kolorowe misie. Obiektywnie? Wcale nie jest ładnie.

Jest prawdziwe. Naturalne. Bez pozy. Takie zdjęcie chciałabym pokazać Janowi, potencjalnej córce lub synowej. Serio. Nie jest udawane. Nie pokazuje wykreowanego życie na potrzeby lajków, serduszek tudzież komentarzy. Pokazuje kobietę, która URODZIŁA DZIECKO. Przed chwilą. Przed kilkoma godzinami.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj