Żona

Trzy rzeczy, które drażnią Nas w facetach PO dziecku

14 marca 2018
28547774_1700283670032923_1600404368_o

Nie ma ludzi idealnych. Wszyscy mamy wady! To może być krzywy nos, pucołowate policzki, skąpstwo, nadmierna zrzędliwość. Nie każdy defekt widać od razu (w sensie gołym okiem). Czasem trzeba się przyjrzeć. Wyjść za mąż. Urodzić dziecko. Tak, to właśnie wtedy okazuje się, że Twój M nie umie włączyć pralki tudzież… Ugotować zupy!

Są takie cechy (albo zachowania), które w facetach irytują Nas – po dziecku. To znaczy mogą irytować Nas już wcześniej, ale po dziecku denerwują Nas szczególnie. Na przykład takie skarpetki. Brudne. Za kanapą. Kiedy nie masz dziecka: podnosisz i wrzucasz je do prania. Jeśli masz PMS pakujesz do aktówki w nadziei, że wylecą w banku (a co! Niech pamięta!). A kiedy masz dziecko – zaczynasz się wściekać. Bo oprócz tych skarpetek musisz podnieść: dwa miliony klocków, samochodów, plastikowych ludzików, szmacianych lalek i pluszowych misiów. Skarpetki stają się za ciężkie.

Przyjrzałam się mężowi i zrobiłam wywiad wśród dzieciatych koleżanek. Pytanie brzmiało, jakie rzeczy wkurzają Cię w Twoim facecie najbardziej odkąd macie dziecko? Dasz wiarę, że wszystkie wskazałyśmy TO SAMO?!

Roztargnienie

Roztargniony facet plus dziecko równa się katastrofa. Serio. Uwierz mi – brudne skarpety będziesz w stanie przeżyć, w przeciwieństwie do rzucanego milion razy dziennie pytania o bepanthen tudzież nawilżane chusteczki. Tak, są tacy faceci, którzy za Chiny nie potrafią znaleźć dziecięcego kremu (ba! nawet pieluchy!), który od miesięcy znajduje się W TYM SAMYM  miejscu 🙂

Flegmatyzm

O matulu, trzymajcie mnie! Matka przeważnie się śpieszy. Jesteśmy tak skonstruowane, że działamy szybko – szybko gotujemy, sprzątamy i jemy. Ba! My nawet szybko śpimy. A faceci? Faceci mają czas. Rozumiesz, kiedy Ty stoisz z dzieckiem pod drzwiami (oczywiście w pełnym umundurowaniu) on – szuka skarpetek, dopija kawę, przegląda meile etc. I nie, on nie może robić tych rzeczy jednocześnie (jak Ty), tylko każdą musi celebrować…

Skleroza

Ten moment, kiedy piszesz mężowi kup po drodze jajka, a on wraca do domu z pringelsami. Znasz to? U Nas czasami się zdarza. Co prawda może nie pringelsy, ale popcorn owszem 😀 I tu zdobędę się na poradę: jeśli wysyłasz faceta po mleko to przypadkiem nie pisz, żeby wziął po drodze jogurt, bo… NIE WEŹMIE MLEKA.

Koniecznie daj znać jakie rzeczy (cechy, zachowania, nawyki) drażnią Cię w partnerze najbardziej. Tylko wiesz – PO DZIECKU. Bo ja, nigdy bym nie pomyślała, że wkurzę się o mleko albo jakieś płatki 😀


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,