Mama

Test obciążenia glukozą w dobie koronawirusa czyli rutynowe badania w nierutynowej sytuacji

2 kwietnia 2020
2FA1C6E4-37BE-4E59-ABA4-F76891592A8D

Kto był w ciąży ten wie, test obciążenia glukozą to zło. Roztwór jest okropny. Niektórzy nawet mdleją! No dramat. Ale ten tekst nie jest o samym teście. Jest o teście… W CZASIE EPIDEMII! 

Siedzę zamknięta w pokoju. Jestem  w klinice, która prowadzi moją ciąże. Za drzwiami chmara pielęgniarek w maseczkach z płynami dezynfekującymi w dłoni. Przed sekundą wręczono mi kubek z siedemdziesiecioma pięcioma gramami glukozy. Oby TYLKO glukozy… Liczę na łut szczęścia i odpowiedzialność personelu.

Mija trzydzieści minut. Walczę z niepohamowaną potrzebą potarcia nosa. Nie mam kataru, nie jestem alergiczką, rzadko kiedy kicham! A jednak mnie swędzi.

Walczę. Myśle o kawie, która czeka na mnie w domu, o wakacjach na które pojadę w 2025 roku, o seksie…

Otwieram torebkę. Wyciągam płyn. Dezynfekuje dłonie.

Chce mi się siku. Włączam analizę trasy. Wychodząc z pokoju złapie za klamkę, potem włączę światło, otworze drzwi, podniosę klapę, przycisnę spłuczkę, złapie za kurek, nacisnę klamkę… Trzymam. Nie chce ryzykować.

Słyszę kichnięcie. Mam ochotę uciec. Podchodzę do okna. Czuje, że mi duszno. Mam wzywać sanepid?!

Przede mną najgorsze – płatność. Bezdotykowa transakcja nie wchodzi w grę. Kwota jest za duża. Pozostaje kostka. Szlag. Chyba za koścista. Pad nie reaguje. Wyciągam palec…

Wychodzę. Przed wejściem do auta wylewam na dłonie spirytus. Wcieram w nie płyn. Dezynfekuje chusteczką. Czuje się bezpiecznie, choć: nie dotykam nosa.

Z okropnym uczuciem swędzenia docieram do domu. Wbiegam do łazienki. Śpiewam Happy Birthday. Mogę się podrapać!

I to byłoby nawet śmieszne gdyby nie było PRAWDĄ.

Tęsknie. Tęsknie za czasami, w których nie bałam się ludzi. Za spontaniczną wycieczką, za lodami na mieście, hot dogiem z Ikei. Tęsknie za niedezynfekowaniem zakupów, nie liczeniem sekund w trakcie mycia rąk, za wyjściem do restauracji. Za planowaniem weekendu. Tęsknie za wyborem.

I cieszę się, bo mogę tęsknić. Bo nie zasilam statystyk.  Bo mogę zamknąć się w domu, nie wychodzić do pracy, nie wsiadać do autobusu. Bo mogę napisać do mamy i usłyszeć tatę. Cieszę się, bo mam przy sobie męża i (prawie) dwójkę dzieci♥️


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

 

  • Magdalena Leszczyk

    Też jestem w ciąży we wtorek powinnam mieć wizytę u ginekologa na dzień dzisiejszy nie mam jej czekam na decyzję do jutra masakra jakaś ale mój 6 latek nie daje się nudzić

    • Moglie

      Ja swoją wizytę odwołałam i będę miała konsultacje online – omówienie wybików badań. Z usg póki co będę się wstrzymywać (dwa tygodnie temu miałam drugie badanie prenatalne). Trzymaj się! Trudny czas dla ciężarnych‍♀️