Mama

Porozmawiaj ze mną o porodzie

27 czerwca 2016
Ciąża

Jest wokół porodu jakieś tabu. Bo chociaż rodzimy z pokolenia na pokolenie to mało w Naszych domach rozmów na ten temat. I być może z tej niewiedzy budzi się strach. A czasem, wręcz odwrotnie. Na porodówkę idziemy nieświadome tego co Nas czeka, z nadzieją na szczęśliwe rozwiązanie.

Dziś nie o tych, co matczyną radość z rosnącego brzuszka gwałcą –  bo do pytań o rozstępy już przywykłam. Mowa o tych, które siedzą w Nas – kobietach. A sen z powiem spędza mi szczególnie jedno.

Za mną już trzy czwarte ciąży, a im bliżej końca tym mniej czasu na przygotowania. Nie tylko na te wyprawkowe. Bo choć dzidziusia przywitać trzeba jak należy – z balonikiem w ręku i śpiochami w torbie – to najpierw trzeba go na świat wydać.

No właśnie. Poród zbliża się nieubłaganie. I z jednej strony nie mogę się doczekać, aż to Nasze maleństwo utulę. Z drugiej, poród trochę mnie przeraża.

Człowiek tak już ma, że się boi. Tego czego nie zna, boi się najbardziej.

O porodzi warto więc rozmawiać. Usiąść z babką czy prababką nawet i się w ich historie wsłuchać. Choć nie mam tu na myśli opowieści – rodem z piekła. Nie chce słuchać o boleściach, które rozrywały Was na strzępy i o myślach typu zaraz eksploduje.

Te obrazy – które cud narodzin przysłaniają – moich obaw  raczej nie rozwieją. A jedynie spotęgują strach. W żaden sposób nie pozwolą też się przygotować. Nawet na najgorsze. Bo niby jak oswoić się z myślą, że za parę tygodni pójdę na rzeź? Poród boli.  Nawet teraz, kiedy medycyna przechodzi samą siebie. Ale zamiast permanentnie straszyć lepiej dać wskazówki, które pomogą przez ten proces przejść.

Powiesz teraz, że każdy poród jest inny. Kobiety nie są takie same, a noworodki potrafią płatać niezłe figle. I ja się z Tobą zgodzę. Ale spytam również  i co z tego?

Życie własne scenariusze pisze, ale to nie znaczy, że z wiedzy – kobiet doświadczonych – zrezygnuje.

Może zamiast wertować kolejne poradniki, spisz wspomnienia Tych, które poród przeszły? Wstaw te żywe obrazy w miejsce suchych faktów i fachowych porad. Zyskaj mądrość, która płynie z kobiecego ciała. I zaufaj sobie.  I nie czytaj o tragicznych w skutkach błędach, o wypadkach i okolicznościach strasznych. Tylko uwierz w siebie.

Ja wierze. I zamiast snuć najgorsze wizję, nastawiam się na cel. Bo wiem, że na końcu iście wyboistej drogi, czeka mnie nagroda.