Mama

Płakałam bo chciało mi się… spać!

14 marca 2019
SONY DSC

Gdybym trzy lata  temu usłyszała, że w pierwszym roku macierzyństwa będę przesypiać cztery godzinny dziennie i to najczęściej z przerwą to… raczej bym nie uwierzyła. Cztery godziny? Z przerwą?! Czekaj, czekaj… to znaczy, że zasypiam koło pierwszej budzę się o trzeciej potem przez godzinę nie śpię, padam o czwartej, a o szóstej budzę się na dobre? No way.

Szczerze? Ludzkość nie wymyśliła słów, które oddałby koszmar nieprzespanych nocy. Serio. Skrajnego nie wyspania nie da się opisać tak samo jak nie da się opisać bólu porodowego. To co dzieje się z Twoim ciałem, a już nade wszystko z głową po kilku miesiącach ‚drzemania’ może się wydawać śmieszne… kiedy patrzysz na to z boku. Opadające powieki, spowolnione ruchy, wsiadanie do cudzego auta tylko dlatego, że stoi obok Twojego i ma podobny kolor (serio, nawet nie markę) bawi mnie totalnie dopóki nie skumam, że te historię są o mnie. O MNIE!

Powiem tak: jeśli Twoje dziecko przesypia noce ewentualnie budzi się raz tudzież dwa to serio, ogromnie Ci zazdroszczę. Szanuj to. Bo są na tym świecie dzieci, które budzą się pierdylion, PIERDYLION razy i śpią a) tylko na rękach lub b) tylko na rękach. Pozdro! Serio, nie zliczę ile razy drzemałam na… piłce do fit-ballu. Wiecie, że w pierwszym półroczu spaliłam dwie suszarki i nadwyrężyłam okap?

Szczerze? Wiele razy płakałam nie dlatego, że byłam smutna albo sfrustrowana. Płakałam bo chciało mi się… spać! Po prostu.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,