Mama

Pięć rzeczy, których nie lubię robić ze swoim dzieckiem i myślę, że Ty również

19 stycznia 2020
87D335D1-20B1-4E85-8B3A-B8E08CE0BF51

Skąd się biorą wyrzuty sumienia? Mam na myśli te Nasze, matczyne. Dlaczego czujemy się podle kiedy: nakrzyczymy na dziecko, nie mamy ochoty układać z nim puzzli albo najzwyczajniej w świecie – nudzimy się! Nudziny jak mopsy siedząc ze swoim bąbelkiem! Dlaczego? Bo myślimy, że to nie normalne! Dotyczy tylko i wyłącznie Nas ewentualnie patolki… Matki nie mają w zwyczaju chwalić się „upadkami”, ale to nie znaczy, że ich nie mają. Można kochać swoje dziecko i mieć go jednocześnie dość, tak samo jak można je kochać i nie lubieć czegoś z nim robić. Czego nie lubię robić ze swoim synem?

Podróżować autem

No chyba, że Jasiek śpi – wtedy jest znośnie. Ale i tak nie możemy  się śmiać, słuchać muzyki, szeleścić opakowaniem lejsów. Lubię siedzieć z przodu, patrzeć na drogę… A z Naszym dzieckiem tak się po prostu nie da! Muszę czytać ksisżki, grać w piotrusia, układać puzzle, szukać czerwonych rzeczy w obrębie samochodu albo wymyślać słowa na R…

Szykować się do wyjścia

I nie mam tu na myśli standardowego spacerku między 10 a 12. Chodzi o „prawdziwe” wyjście. Urząd, lekarz, fryzjer, kościół, ślub koleżanki… Te wszystkie miejsca i sytuacje, w których muszę  być na czas, a moje osobiste dziecko ma to (głęboko!) gdzieś! 😭

Gotować (i sprzątać!) 

Wiem jakie to ważne i podobno wiele matek to lubi, ale ja… Nie! Czemu? Bo SAMA robie sprawniej. Gotowanie z moim dzieckiem wyglada mniej więcej tak : marchewka, która miała być w paski, jest pokrojona w kostkę, mąka, która miała być w misce, leży obok miski, jajka zamiast w cieście lądują na – podłodze! Serio, można to lubieć?

Usypiać

Aaaa kotki dwa… Jeśli macie dzieci,  które usypiały przy kołysance to – nie zrozumiecie. Z moich doświadczeń wynika, że usypiania dziecka to sport ekstremalny. Niemowlęta zasypiają dłuuugo i przeważnie w spazmach, a starszaki…  Mama siku, mama kupa, mama piciu. Nie cierpię!

Bawić się

„Ja pierdziele…” milion razy dziennie w mojej głowie na hasło „Pobawisz się ze mną?!” Mam ochotę powiedzieć „Nie!”, ale mówię „Tak!” bo wyjścia generalnie nie mam… I ja w tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że „radość z macierzyństwa” tudzież „miłość rodzicielska” nie ma nic wspólnego z układaniem klocków, antropomorfizacją plastikowych zwierząt albo gotowaniem wyimaginowanej zupy✌️

A Ty, czego nie lubisz robić ze swoim dzieckiem?


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,