Mama

ODDAM SYNA W DOBRE RĘCE

11 maja 2017
DSC_0170

Jeśli mam być szczera marzę o tym regularnie. Serio! Marzę by się Jana pozbyć. Moje myśli oscylują wtedy wokół rzeczy niedorzecznych czyli takich z pogranicza prawa, albo nawet gorszych. Dla przykładu: mam ochotę zamknąć Jaśka w szafie, a drzwi od niej zaklajstrować taśmą. Albo uciec lub przynajmniej schować się w pokoju i udawać , że mnie nie ma albo że nie słyszę.

Po cholernie trudnej nocy,

po nieszczęsnych dwóch godzinach spania.

Kiedy oczy same mi się zamykają.

Tego dnia dopada mnie kryzys – mam dość, tak zwyczajnie i po ludzku. Czuje się wypompowana, a nawet zużyta. Trochę jak ten chomik, który w kółku biega, zagoniona. Bo sekundy nawet wolnej nie mam!

Chce odpocząć.

Tego dnia mam ochotę z macierzyństwa zrezygnować.

Mało tego! Mam ochotę zamordować insta mamy. A przynajmniej im nawrzucać za te kłamstwa – za te blaty nienagannie czyste i za jarmużowe chipsy. Bo te insta są przeważnie perfekcyjne i to w każdym calu. Niestrudzone, zawsze uśmiechnięte i umalowane. One, pod tą zwykłą matką kopią dołek!

Patrzysz na jej zdjęcia i się wkurzasz. Siłą rzeczy, bo ta matka wiedzie idylliczne życie – na szezlongu w śnieżnobiałych spodniach. Nosz cholercia! A Ty wiecznie w tych drelichach utytłanych i w dodatku na PODŁODZE.

Spróbuj insta mamy się poradzić, spróbuj jej napisać że NIE DAJESZ RADY – bez wahania zawiadomi MOPSy… Tak, istnieje takie grono matek. Takich, które są przed Tobą o pięć kroków! Matek idealnych, perfekcyjnych, nieomylnych. Matek WSZECHWIEDZĄCYCH. Matek, które nigdy NIE MARUDZĄ. Które macierzyństwem żyją i to macierzyństwo ćpają…

Pozory kochana, pozory.

Nie zrozum mnie źle – matka to najlepszy zawód świata! I naprawdę jak ciężki by nie był, wart jest swojej ceny. Wart tych nieprzespanych nocy,  podkrążonych oczu, nawet obolałych cycków! Macierzyństwo jest piekielnie trudne, ale za to PIĘKNE. Piękne w ten banalny sposób. Kurczę, tupot maleńkich stópek powala! A bezzębny uśmiech sprawia, że unosisz się dziesięć centymetrów nad ziemią! I naprawdę, super jest być mamą!

Ale kobiet – które o fiołkowych kupkach prawią – nie rozumiem. Kupa Twojego dziecka roztacza kwiatową woń? Szkoda, że mojego śmierdzi! Macierzyństwo jest skąpane w blasku, ale CZASEM rzuca cienie. Choć istnieje grono kobiet, które o byciu mamą złego słowa nie powiedzą. Czemu? Nie wiem, może myślą, że publicznie nie wypada. Może boją się oceny lub uznają bycie mamą za banalnie proste, bo CEDUJĄ ja na kogoś. Mają w nosie, że o pierwszych krokach powie im na przykład – NIANIA.

Drogie Panie, przestańmy UDAWAĆ, że w ogóle nie tęsknimy – jeśli nie za dawnym życiem, to za WOLNĄ chwilą. Za tą chwilą czasu leniwego.

Oddam syna w dobre ręce – na godzinę…

No dwie góra 😀

DSC_0148n