Mama

Ocenianie cudzych dzieci jest po prostu głupie

13 września 2019
IMG_1606

Ocenianie cudzych dzieci i metod wychowawczych rodziców jest zwyczajnie złe. Ba! Jest niesprawiedliwe i po prostu głupie. Czemu? No wyobraź sobie, że wchodzisz  na diagnozę do – psychologa/ terapeuty SI lub innego jeszcze specjalisty i słyszysz werdykt po – MINUCIE OBSERWACJI dziecka! Niewiarygodne prawda? A Grażynka wystawia Wam ocenę przy kasie…

Kiedy udajesz się z dzieckiem na jakąkolwiek diagnozę to wypełniasz miliard formularzy z miliardem szczegółowych pytań. Twoje dziecko jest obserwowane przez kilka godzin albo nawet dni. A co robią ludzie, których mijamy na ulicy tudzież spotykamy w sklepie? Wydają werdykt po – minucie obserwacji! NIEGRZECZNE/ ŹLE WYCHOWANE/ ROZPIESZCZONE DZIECKO i NIEKOMPETENTNA MATKA.

Nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby wysnuwać wnioski na podstawie paru minut obserwacji przypadkowo spotkanych ludzi. NIC O NICH NIE WIESZ. Nie masz pojęcia skąd przyjechali czy weszli do sklepu tylko po mleko czy robią sobie przerwę w kilkugodzinnej podróży w związku z czym ten mały, rozwrzeszczany człowiek nie jest zwykłym ‚bachorem’, a…. zmęczonym dzieckiem.

Jestem mamą turbo ruchliwego, ciekawego i impulsywnego dziecka. Mój syn rzadko siedzi na tyłku i prawie nigdy nie przestaje mówić. Miewa ‚głupkowate’ pomysły lub pomysły typowe dla dziecka. Układa piramidy z rolek papieru toaletowego, a potem zrzuca ten papier ze schodów. Czy to znaczy, że jest niegrzeczny, a moje metody do bani? Myślę, że nie.

Jeśli według Ciebie wychowanie zaczyna się i kończy na posłuszeństwie to… NIE DOGADAMY SIĘ. Mój syn będzie dla Ciebie rozpuszczony, a ja niekompetentna lub nawet niepoważna. Ale wiesz co? Mam to gdzieś. Nie obchodzi mnie co o mnie myślisz bo kompletnie mnie nie znasz. Nie znasz też mojego dziecka. Nie spędziłeś z nim dnia/ tygodnia/ miesiąca. Nie wiesz jak się zachowuje rano, a co robi w południe.

Wiecie, wydając te wszystkie oceny bardzo często zapominamy, że dzieci inaczej zachowują się w domu, a  inaczej u dziadków czy w rzeczonym sklepie. Postawione w nowej, niecodziennej sytuacji dostają ‚głupawki’. Mogą też siedzieć w bezruchu, milczeć ewentualnie wrzeszczeć. I nie, nie są niegrzeczne. Są dziećmi.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,