Mama

Nie tylko Ty wkurzasz się na dziecko…

10 czerwca 2019
64235249_322103925390220_6645260974754365440_n

Kiedy najczęściej wkurzacie się na dzieci? Kilka dni temu zrobiłam bilans. Przez cały dzień zapisywałam momenty, w których ‚trafiał mnie szlag’. I wiecie co? Poziom mojej tolerancji drastycznie spada gdy…

Moje dziecko zachowuje się jak DZIECKO

Czyli zamiast pędzla ładuje do farby stopy ewentualnie autko lub… Rozlewa wodę, którą miało wypić. Czy tylko mnie zdarza się zapomnieć, że trzylatek to tylko  TRZYLATEK, a nie trzydziestoletni facet, który kontroluje emocje i nie działa impulsywnie? Maluchy robią co chcą. Nie przewidują i nie analizują, a już nade wszystko nie potrafią czekać. Jeśli są złe to po prostu krzyczą, rzucają się na podłogę lub walą pięściami. Uczą się. Cały czas się uczą. Raz idzie im lepiej, raz troszeczkę gorzej…

Słyszę odmowę

Kiedy słyszę NIE w odpowiedzi na załóż majtki ewentualnie buty… Przeklinam asertywność. Przysięgam! Mam ochotę wrzasnąć, obrócić się na pięcie i wyjść. Czasem budzi się we mnie wiedźma. Mam ochotę przekląć, złapać za fraki, potrząsnąć. Nie ma nic ‚gorszego’ od protestującego dziecka i… bezradności. Stoisz i rozkładasz ręce. Dawałaś już wybór, próbowałaś śmiechem, posunęłaś się do przekupstwa… Dziecięce ‚nie’ jest ważne i NIESAMOWICIE TRUDNE!

Jestem zmęczona

Rzadko kiedy wkurzam się przed trzynastą. Za to po szesnastej…

Mówię do ściany

Jestem z synem w łazience, przewraca kosz. Duży, ciężki, metalowy. Z praniem. Robię głęboki wdech. Proszę, żeby podniósł. Podnosi, ale za chwile… Przewraca! Dziecko widzi kosz, podbiega, przewraca , wydobywa się dźwięk, mama reaguję. Nie ma złych intencji – po prostu się bawi. I ja to wiem. Na chłodno. Ale w tej łazience… Zalewa mnie krew! Bo mam wrażenie, że robi… na złość.

 Moje potrzeby są niezaspokojone

I ja mam tu na myśli te najbardziej ‚prymitywne’ (albo jak wolisz podstawowe) potrzeby takie jak:  obejrzenie serialu, przeczytanie książki, umalowanie paznokci.  Jeśli przez kilka dni z rzędu nie mam czasu dla siebie staje się nerwowa. Przysięgam moje mięśnie napinają się z tak błahych powodów jak rozlany sok, rozsypana mąką, przypalony garnek… Przerwy są – KONIECZNE!

Dzieci to małe energetyczne wampiry wysysające cierpliwość. Są zabawne i naprawdę słodkie, ale… potrafią też wkurzać. Ba! Doprowadzać nawet do szału.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,