Mama

Nie przygotujesz dziecka na rodzeństwo

30 grudnia 2020
C681A38D-54A8-402D-B705-C7AB5CC8F543

Wiesz co łączy kobietę spodziewającą się pierwszego dziecka z kilkulatkiem czekającym na młodszego brata? Niewiedza. Nie wiedzą co ich czeka.

Widział test ciążowy, był na usg, czytałam mu książki, pokazywałam zdjęcia, odtwarzałam filmy na których miał kilka tygodni. Widział rosnący brzuszek, przykładał do niego uszy, ręce, a nawet usta żeby pocałować! Nie ukrywałam, że małe dziecko potrzebuje uwagi: płacze, robi w pieluchę, pije mleko z piersi. Nie koloryzowałam – owszem, będziecie się razem bawić, ale za jakiś czas… Czy dzięki temu Jan bez problemu zaakceptował brata? Nie, choć wszystko na to wskazywało kiedy mały był w brzuchu.

Choć momentami kraja mi się serce – rozumiem starszaka. Doskonale pamiętam jak zagubiona byłam kiedy na świecie pojawił się On – mój pierworodny. Połóg nie wyglądał tak jak obiecywano w szkole rodzenia. Rzeczywistość zwyczajnie mnie przerosła. Nie spodziewałam się takiej gamy uczuć. Momentami sprzecznych! Skoro ja, dorosła kobieta oswajałam się z macierzyństwem kilkanaście miesięcy! to jak mogę wymagać od kilkulatka bezwzględnej akceptacji juniora tuż po narodzinach? 

Dziecka nie da się przygotować na przyjście rodzeństwa. Nie jesteśmy w stanie „wyłożyć” dziecku uczuć, które się w nim pojawią. Bo niby jak przygotować na zazdrość? Wymaganie od kilkulatka mającego problem z pożyczeniem koparki podzielenia się mamą zakrawa o szaleństwo.

Jan zachwycał się bratem do pierwszego karmienia. Potem były prośby o oddanie Kubusia innej rodzinie tudzież wyrzucenie go do kosza, a po informacji, że to niemożliwe wjechały próby morderstwa i tak w stronę Kuby poleciało autko…

Zawaliłam? Nie. Zrobiłam wszystko. W ciąży rozmawiałam, a po rozciągałam dobę żeby układać klocki, wychodzić na plac zabaw czy przeczytać bajkę.

Z tym całym „przygotowywaniem” na rodzeństwo jest mniej więcej tak jak z nauka samodzielnego zasypiania – Twoje dziecko ma zasypianie w genach bądź nie. Ma temperament który pozwala na pokochania rodzeństwa od razu bądź nie.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,