Mama

Nie, nie jestem ‚dobra’, jestem NAJLEPSZA

4 listopada 2018
SONY DSC

Gdybyś miała wskazać swoje największe rodzicielskie grzeszki to… miałabyś z tym problem? Podałam kajzerkę, włączyłam bajkę, nie umyłam zębów… – potrafimy tak bez końca. Wciąż się o coś obwiniamy i za coś biczujemy. Moja wina, moja bardzo wielka wina. Twoją winą jest to, że:dziecko nie zjadło dzisiaj obiadu, nie wzięło kąpieli, spadło z rowerka i obsrało plecy. Ale ciuchy pierze sobie samo.  I samo się bawi, gotuje obiady i po sobie sprząta. Samo ociera łzy, pociesza się i przytula. Samo czyta sobie książki, wyciąga farby i rozkłada blok. Samo spaceruje, usypia się i ze sobą rozmawia…

Bo wiecie o wadach mówi się łatwo, o zaletach… gorzej. Więc dzisiaj będzie na przekór!

JESTEM OAZĄ SPOKOJU

Poważka. Kiedy moje dziecko po raz setny pyta ‚co to’ pokazując jedną i tę samą mrówkę, odpowiadam: MRÓWKA. TEN ROBAK TO MRÓWKA. MRÓWKA SYNU. MRÓWKA. TAK, TO JEST MRÓWKA. MRÓWKA…

NIE OLEWAM

A raczej: nie ignoruje. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której moje dziecko musiałoby wrzeszczeć (ewentualnie tupać), żebym zareagowała. Jestem mamą i jestem… DOSTĘPNA (tak, w nocy o północy również). Oczywiście to nie jest tak, że rzucam wszystko (łącznie z sikaniem) kiedy Jasiek chce układać klocki. Co to, to nie. Ale przerwę rozmowę z koleżanką/ zmywanie naczyń tudzież obieranie ziemniaków żeby… WYJAŚNIĆ. POROZMAWIAĆ. PRZYTULIĆ.

AKCEPTUJE ‚NIE’

Mniej więcej pół roku temu moja, osobista babcia skarciła mnie za to, że nie założyłam Jaśkowi spodni, a nie założyłam bo… NIE CHCIAŁ. Nie potrafię i naprawdę nie chcę robić czegoś ‚na siłę’. Tłumaczę, wyjaśniam, przekonuje. Nie zmuszam i nie przekupuje.

TŁUMACZĘ

Zawsze i wszystko. Seryjka. Nie ma opcji żebym czegoś nie wytłumaczyła. Choćbym była śpiąca, zmęczona, padnięta… TŁUMACZĘ. Bo jeśli nie ja to kto, ulica?

SZANUJE

A skoro szanuje to: NIE KŁAMIĘ. Dwa miesiące temu robiliśmy Janowi badania, a raczej całą serię (w przeciągu dwóch tygodni trzy razy pobieraliśmy krew). Mój syn za każdym razem wiedział gdzie i po co jedzie. Nie wciskałam kitów o ‚wycieczce’ czy zastrzyku który nie boli… Zaufanie nie bierze się znikąd, prawda?

Nie, nie jestem ‚dobra’, jestem NAJLEPSZA. Najlepsza dla mojego syna. Z tą kajzerką i godziną bajki. Z pszennym naleśnikiem i zaplutym body.

A Ty? Jesteś najlepsza?


 

DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj