Mama

Na początku wszystkie się spinamy. Wyparzamy smoczki, prasujemy ubranka, gotujemy papki.

5 sierpnia 2019
1d3cb17b-ab6c-45f0-9d57-73a496ab93ee

Jaką jestem mamą? Wydaje mi się, że dobrą. Ale nie dlatego, że pozjadałam rozumy i przerobiłam milion poradników. W wielu kwestiach zdaję się na intuicję i korzystam z empatii. Jestem cierpliwa. Choć bywa, że trafia mnie szlag…

Szczęśliwa ta, która rodzi po raz pierwszy i nie ma oczekiwań – wobec siebie, dziecka, partnera. Szczęśliwa ta, która nie ma planów. Serio! Najgorzej to sobie założyć albo nie wyobrażać. Czego sobie nie wyobrażamy? Tego, że możemy się znudzić… Guganiem, spacerem, przewijaniem, karmieniem etc. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że macierzyństwo może się okazać nude, a włączanie bajek – konieczne…

Na początku wszystkie się spinamy. Wyparzamy smoczki, prasujemy ubranka, gotujemy papki. Przez pół miasta jedziemy po indyka z ekologicznej hodowli! Telefony zamykamy w sejfie, razem z czekoladą. A potem włazimy pod prysznic i zalewamy się łzami bo… Za ciężko!

Mówiąc po ludzku – nie wyrabiamy. Macierzyństwa przestaje Nas cieszyć. I to jest ten moment, w którym uczmy się odpuszczać. Luzujemy! Dodajemy sól, zaczynamy słodzić, przymykamy oko na skład, włączamy bajki. Zaczynamy ufać. Sobie! A nie poradnikom…

Po trzech latach macierzyństwa przestałam ‚wychowywać’. Uwierzyłam w przykład, miłość i relację. I wiesz co? Jestem szczęśliwa.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,