Kobieta

Mogłam totalnie się załamać, jednak wybrałam lepiej. I Ty też możesz!

3 sierpnia 2017
SONY DSC

Rzeczywiście, podróże kształcą. Pewnie nie raz się o tym przekonałaś. Gdzieś wyjechałaś, odwiedziłaś muzeum i co nieco przeczytałaś o malarstwie. Ja na przykład pojechałam do Poznania nie wiedząc o Ostrowie Tumskim. Wystarczyło, że przeszłam przez Bramę (tak, Poznania), żeby mnie olśniło. Ale wiesz, co? Wcale nie musisz zwiedzać. Najprawdziwszą lekcję możesz odbyć w lesie, w środku lasu.

Na początku byłam zdegustowana. Obdrapane ściany, skrzypiąca podłoga, iście średniowieczna szafa, o łazience wole nawet nie wspominać. Rozumiesz? Stanęłam w obliczu wyzwania. Tak naprawdę wyjścia miałam dwa – mogłam załamać się totalnie czyli jęczeć aż do powrotu, albo wybrać bramkę numer dwa i  poszukać pozytywów. Innymi słowy – wziąć to co daje mi życie w prezencie. Za darmo!

Postanowiłam brać.

Byłam w środku lasu. Prawdziwego, pachnącego sosnom, świszczącego i obłędnie zielonego. Bez zasięgu, więc totalny chill. Spałam w przedwojennym domu, może i odległym od hotelowych standardów, za to z pamięcią sięgającą dwóch światowych wojen! Tak, ten dom miał prawo trzeszczeć. Potem dostrzegłam okna. Te w jadalni były po prostu piękne – wielkie, z drewnianymi futrynami, przecudownie rozpraszały światło. To miejsce nie sprzyjało odchudzaniu! Był też balkon, duży? Nie, ogromny! Prawdziwy taras z widokiem na las, a właściwie z lasem tuż za balustradom. A do tego… Te motyle! Całe mnóstwo kolorowych i bezwstydnych – przysiadały na talerzach. Nie, nie mieliśmy serca ich zganiać, więc Nam dania stygły. Za to zdjęcia mamy wyjątkowe.

Pointa nie może być inna – widzimy to, co widzieć chcemy. Jeśli masz ochotę patrzeć w poszarzały sufit ewentualnie spróchniałą podłogę to najprawdopodobniej nie zobaczysz rozlewającego się po pokoju światła. Jeśli zafiksujesz się na popełnianych błędach, nie dostrzeżesz sukcesów. W naszym życiu niema rzeczy przypadkowych, nie ma złych. Leje jak z cebra? Super, zostaniemy w domu i pogramy w scrabble

Mogłam zastygnąć na kanapie i dać upust spazmom. Przeszlochać pół nocy i przywitać dzień z napuchniętymi powiekami. Tylko wtedy nie dostrzegłabym motyli i rozproszonego światła, nie dostrzegłabym widoku, który oferował taras.

Nie, nie bądźmy w naszym życiu gapami.

SONY DSC

 


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? A MOŻE ZNASZ OSOBĘ, KTÓRĄ RÓWNIEŻ BY ZAINTERESOWAŁ? JEŚLI TAK, BĘDZIE MI SZALENIE MIŁO JEŚLI :

  • POLUBISZ GO LUB UDOSTĘPNISZ NA MOIM FACEBOOK’U
  • POINFORMUJESZ MNIE O TYM W KOMENTARZU PRZY OKAZJI DZIELĄC SIĘ SWOIMI UWAGAMI
  • WESPRZESZ GRUPĘ, KTÓRA INTERESUJE SIĘ MOIM BLOGIEM I POLUBISZ MÓJ KANAŁ NA FACEBOOK’U

DZIĘKUJĘ! MAM NADZIEJĘ, ŻE JESZCZE DO MNIE WRÓCISZ 🙂