Mama

Matka idealna… z forum!

27 lutego 2019
SONY DSC

Weszłam ostatnio na fora i to co tam zobaczyłam totalnie mną wstrząsnęło. Serio. Opcje są dwie: albo jestem dziwna (czytaj patologiczna) albo niektórym matkom poprzewracało się w głowach (od ‚siedzenia’ w domu)…

Nigdy nie wyciągam telefonu przy dziecku, no chyba ze… robię mu zdjęcie

Serio?! Przez cały, calutki dzień?! Szacun. Bo ja nie jestem w stanie. Telefon łączy mnie ze światem. To w nim przeglądam wiadomości, wyszukuje przepisy, szukam lekarzy, robię zakupy, opłacam rachunki… Telefon daje mi możliwość kontaktu z… dorosłymi ludźmi. Bo tak czasem w ciągu dnia, kiedy moje dziecko nie śpi rozmawiam z przyjaciółmi/ mężem/mamą. Szczerze? Nie wyobrażam sobie chowania telefonu w szafie, kurtce, sejfie… Niemal cały dzień mam go pod ręka (nie mylić z „w ręce”) i tak, moje dzieci go widzi. Elektronika jest częścią Naszego życia i naprawdę nie widzę powodu żeby ukrywać ten fakt przed dziećmi. Jedyna co musimy zrobić to zachować umiar…

Nie spuszczam dziecka z oka

Nie spuszczanie dziecka z oka jest tak samo absurdalne jak nie wyciągania przy nim telefonu. Serio.  Moje dziecko ma dwa i pół roku, nie puszczam go samopas po mieście, ale… po działce już tak! Piec metrów kwadratowych nie sąsiadujących z ulica nie wydaje mi się  ‚skarnie niebezpiecznym’ miejscem. Takim miejscem nie jest też kuchnia, salon, łazienka… Spędzam z synem dwadzieścia cztery godzinę na dobę i naprawdę, szalona bym była gdy moje dziecko musiało ze mną sikać.

Nie jem przy dziecku słodyczy

Ha, ja też. Głównie dlatego, że… parę lat temu ograniczyłam spożycie cukru. Matko, laski! Gdybym miała chować się z paczką draży w garażu to prędzej bym osiwiała niż podniosłą poziom endorfin. Serio. Już czuje ten stres na odgłos zbliżających się małych stópek! Tak więc albo bym bezwstydnie żarła albo po prostu i zwyczajnie rzuciła.

Nigdy nie dałabym dziecku słoiczka

Ja naprawdę nie mam nic do osób, które uwielbiają gotować i po prostu nie chcą podawać dziecku sklepowego, gotowego jedzenia. Okej! Nawet to rozumiem, bo sama przez długi czas kupowałam pasternak… Ale wiecie, kiedy ktoś z uśmiechem na ustach opowiada o tym, że jego dziecko uwielbia słoiczki, a w odpowiedzi słyszy ‚o ja jebie, serio?’ to naprawdę… przykre!

Nie włączam dziecku bajek…

Szczerze? Smutno mi się robi kiedy słyszę o dzieciach sześcio/siedmio letnich, które nie oglądają bajek! A co z Królem Lwem?!

Wychodzę z dzieckiem na spacer… codziennie

A ja nie! Są takie dni, które spędzamy w domu. I to nie dlatego, że pogoda kiepska albo gil pod nosem – to byłoby zbyt proste. Raz na kilka dni dopada mnie… lenistwo.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,