Mama

Masz jedno wymagające dziecko i boisz się drugiej ciąży? To chodź! Opowiem o tym czy rzeczywiście jest ciężko…

22 stycznia 2020
34F6EE54-0A28-4561-8C0E-BE745AB6696C

Póki co nie boję się tego jak pogodzę opiekę nad noworodkiem z opieką nad czterolatkiem. Prawdę mówiąc nie bałam się i nie boję podwójnego macierzyństwa w takim właśnie sensie. Nie myślę o tym czy Nasze dzieci się polubią, pokochają czy raczej znienawidzą…

To co mnie martwiło i powstrzymywało przed ponownym rozmnożeniem nazywa się – ciąża! Bałam się ciąży, a dokładnie tego jak ją pogodzę z kilkunastogodzinnom opieką nad wymagającym dzieckiem. 

Jak ja będę gotować?!

Pierwszy trymestr mojej pierwszej ciąży był tragiczny. Nudności, wymioty, nadwrażliwość zapapahowa, awersje pokarmowe…  Pierwsze tygodnie przespałam bo nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Bałam się powtórki. I wiecie co? SŁUSZNIE!

Gdyby nie dziadkowie moje dziecko jadłoby pizzę na przemian z makaronem. Serio. W ostatnich tygodniach nie byłam w stanie ugotować zupy (pare prób było i kończyły się wymiotami), przyrządzić mięsa, a nawet ryby! Odrzucało mnie od surowych warzyw i to tak skutecznie, że wymiotowałam na widok marchewki✌️I to jest raz…

Miałam wyrzuty sumienia

Od siódmego tygodnia ciąży czułam, że jestem (i rzeczywiście byłam) wycofana. Zajmowałam się Janem trochę na pół gwizdka. Włączałam mu bajki, gotowałam parówki, nie wychodziłam na długie spacery. 

Po dwóch tygodniach wyjechałam do rodziców i spędziłam tam… Dwa kolejne miesiące!

Jan nie chodzi do przedszkola więc całe dnie spędza na ogół ze mną. Trzylatek potrafi wykończyć rosłego mężczyznę, a co dopiero ciężarną kobietę… W pierwszym trymestrze potrzebowałam snu! Nie spałam tyle co w pierwszej w ciąży, ale popołudniowa drzemka była wybawieniem. Gdyby nie dziadkowie, chyba bym zginęła.

Czy chciałabym żeby różnica wieku między Naszymi dziećmi była mniejsza? No tak, ale…

Nie mogłam sobie na to pozwolić. Pogodzenie ciąży z opieką nad rocznym, a potem dwuletnim hajnidem było niemożliwe. Serio! Bo Jan pierwsze połtoraroku spedził na moich rękach i nie ma w tym zdaniu przesady. Przez pierwszy rok był nieodkładalnym dzieckiem, a przez kolejny prawie nieodkładalnym✌️Wybudzał się w nocy, płakał, zasypiał na rękach! Skoro teraz nie jest mi najłatwiej to co przeżywałabym wtedy?!

Najlepszy czas na drugie dziecko?

Jest wtedy kiedy Cię na nie stać. Po pierwsze go chcesz, a po drugie… Masz zasoby! Żłobek, przedszkole, mało wymagające pierwsze dziecko, niania na godziny, dziadkowie w pobliżu, męż który kończy prace zaraz po 16…  

Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią „dasz sobie rade…”

To Ty musisz wiedzieć, że dasz! Że udźwigniesz tą drugą ciąże, a jeśli nie… TO BĘDZIESZ MIAŁA POMOC!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,