Mama

JESTEŚ W CIĄŻY? MUSISZ POSŁUCHAĆ TEJ RADY!

25 kwietnia 2017
plac zabaw

Wyobraź sobie, że ktoś – dajmy na to wróżka – mówi Ci, że pewnej nocy prześpisz dwie godziny w ciągu, po czym wstaniesz i od razu rzucisz się w wir pracy, uwierzyłabyś? Twoja odpowiedź może być twierdząca, jeśli a) masz coś wspólnego z Margaret Thatcher, która nie spała prawie w ogóle b) jesteś matką. W innym razie każesz wróżce popukać się w głowę, ewentualnie polecisz jej zmianę pracy. Ja –  śpioch – tak bym właśnie zrobiła.

Nigdy, przenigdy nie byłam w stanie normalnie funkcjonować po przespaniu zaledwie dwóch czy trzech godzin.     Nie wystarczały mi też cztery, nie wystarczało pięć. Sześć godzin było  dawką nieco rozsądniejszą, jednak wciąż nie odpowiednią. Dziewięć godzin – tyle czasu potrzebował mój organizm żeby się zregenerować. Teraz sypiam te wspomniane dwie. Dwie w ciągu. Ciągi są na szczęście dwa, co daje mi marne cztery godziny snu. Po nich wstaję, rozciągam grzbiet i rozkręcam kierat.

Wśród wszystkich rad, które usłyszałam w ciąży JEDNA była dobra, choć surrealistyczna. I to mocno, bo zwyczajnie WYSPAĆ SIĘ NA ZAPAS NIE DA. Szkoda. I to wielka…

Mimo wszystko jeśli jesteś w ciąży – spróbuj!

plac zabaw

Po porodzie nie spałam przez TRZY DOBY, serio! Przez siedemdziesiąt dwie godziny nie zmrużyłam oka – przez HORMONY i podekscytowanie. Bo Jan spał, wtedy spał… Noworodek przesypia większość doby, a niemowlę między szóstym a dwunastym miesiącem życia na nocy wypoczynek przeznacza – uwaga –  JEDENAŚCIE godzin! Oczywiście średnio i nie, nie wiem tego z doświadczenia.

Jan nie przespał ANI JEDNEJ nocy. Ba! Jan nie przespał ciągiem nawet PIĘCIU godzin, cztery się zdarzają rzadko. DWIE GODZINY, to nasz nocny standard.

Kiedy w domu pojawia się dziecko Twój świat robi koziołka. Ten mały człowiek zmienia absolutnie wszystko i pisałam Ci o tym tutaj. Tamten wpis jest dość pesymistyczny i wyłania się z niego – MATKA FRUSTRATKA. Teraz wiem, że po pierwszej burzy… PRZYJDZIE NASTĘPNA 😀 A tak naprawdę – WYJDZIE SŁOŃCE!

Znów jesz (bywa, że i obiad ciepły), myjesz się, a nawet… JESTEŚ W STANIE WYJŚĆ DO BIEDRY! Jest tylko jeden mały szkopuł. Jedna mała rzecz. Jeden wrzód. SEN.  Odzyskasz nuggetsy i burrito. Odzyskasz prysznic, ale nie odzyskasz snu! Tego głębokiego i totalnie obezwładniającego, nie odzyskasz! Nie odzyskasz snu ociekającego pierzem, ani tego co się w puchu pławi. Serio, już nie będzie dane Ci się wyspać – DO OPORU.

Matki dobrze nie sypiają. Nie dlatego, że na sen nie mają czasu – czasem mają:) One myślą, ciągle myślą!

Teraz sprawdzam czy oddycha

i czy jest nakryty kocem,

potem?

Będę wyczekiwać w oknie,

będę myśleć.

Każda matka ma włączony standby…