Mama

Jest taki punkt, w którym się stykamy. Oznaczmy go symbolem ‚M’. Jak miłość.

10 lutego 2019
SONY DSC

Jak wiecie dopadła Nas choroba. I tak się złożyło, że miałam ‚przyjemność’ mocno wątpliwą zerknąć na odział. Pediatryczny. Trochę przez szparę, a trochę przez drzwi gapiłam się na matki. Zmęczone, trochę wystraszone, znużone, niewyspane, ciepłe…

Jesteśmy różne. Każda ma swój nos, swoje oczy, usta. Każda ma swoją wagę (albo i nad). Każda ma charakter,  jakiś temperament, libido. Jedna może nie spać, druga się nie budzić. Jedna wrzeszczy, druga tylko wzdycha. Jedna się maluje, druga nie. Jedna daje butle, druga daje cycka. Jedna ‚urodziła’, drugiej ‚wydobyli’. Jedna prasuje, druga tylko pierze. Jedna gotuje, druga daje słoik etc.

Nie ważne. Bo jest taki punkt, w którym się stykamy. Oznaczmy go symbolem ‚M’. Jak miłość.

Wszystkie (jak jeden mąż!) przytulamy, całujemy, pocieszamy, podajemy lekarstwa, wycieramy smarki, mierzymy gorączki, trzymamy za ręce, robimy okłady, przebieramy, przykrywamy, smarujemy. Wszystkie się martwimy. Czasem obwiniamy. Nie możemy spać.

Pokaż matkę, która nie wzięła by na siebie bólu, nie wzięła by gorączki, kaszlu czy kataru dziecka?! Każda! Blondynka i brunetka. Niska i wysoka. ‚Zrobiona’ i nie.

W obliczu choroby stajemy się JEDNAKIE. Serio. Identyczne. Tak samo płaczemy. To samo przeżywamy. Podobnie myślimy. Chowamy się w kącie. Zakrywamy twarz. Trzęsiemy. Udajemy twarde, choć jesteśmy miękkie. Walczymy. Z emocjami, służbą zdrowia, wirusami. Robimy wszystko by było im łatwiej, by było im znośniej. By im było lżej!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,