Mama

Jaką lekcje ma wynieść ciężarna z samotnego porodu?

27 marca 2020
F2FBB09D-77D7-469B-8EF8-E5FB0A6F1652

Czy tylko ja wciąż nie mogę uwierzyć? Żyjemy w czasach, które zapiszą się w historii jako smutne, tragiczne, katastrofalne! W czasach, o których Nasze dzieci i ich dzieci będą się uczyły w szkole. Dla mnie to szok. Coś niezrozumiałego.

Wyobraź sobie, że pewnego dnia włączasz telewizor i słyszysz: nie wychodź z domu.

Wyobraź sobie zamknięte granice i zawieszone loty.

Wyjście do sklepu w rękawicach z gumy.

Niemożność spotkania się z mama, tatą ewentualnie siostrą.

Ginekologa, robiącego badanie w maseczce i plastikowej przyłbicy.

Wyobraź sobie bankructwo. Życie z oszczędności albo na kredyt zaciągnięty u bliskich.

O tym, że życie jest nieprzewidywalne wiedziałam. Ale, że aż tak?! Nie przypuszczałam, że przyjdzie taki dzień w którym będę się bała wyjścia do PIEKARNI! więc sama upiekę chleb, spreparuję bułki i zagniotę chałkę…

To jest abstrakcja. Czuje jakąś niemoc.

Ten czas to nie jest „lekcja”. To jest zaraza. Tu nie ma pozytywów, dobrych stron, plusów.

Bo jaką lekcje może wynieść dziecko z zakazu odwiedzenia dziadków, wyjścia na plac zabaw, wyskoczenia do sklepu? Jakie lekcje wynoszą Nasze dzieci z zamknięcia przedszkoli, odcięcia od kolegów i utknięcia w domu?

Jaką lekcje ma wynieść ciężarna z samotnego porodu? A ojciec, czego się nauczy nie trzymajac żony za rękę, nie przecinając pępowiny, nie pomagając karmić i nie tuląc swojego dziecka w pierwszych godzinach życia?

Czego nauczą się ludzie, którym padają biznesy, zostają zwolnieni albo odesłani na bezpłatny urlop?!

Czego nauczy się babcia, której zakupy podrzucamy na próg?

Szukanie pozytywów w tak chorej sytuacji wydaje mi się dziwne. Okej, „zatrzymamy się”, „zwolnimy”, „pobędziemy z rodziną”… Oczywiście nie wszyscy bo jakaś cześć ruszy jednak do pracy na pierwszej lini frontu, część urodzi dziecko bez wsparcia najbliższych, inni stracą dochód i wpadną w depresje.

Nie szuka się pozytywów w tragediach. Morderstwach, wojnach, pandemiach.

To nie jest tak, że zamknięcie w domu nauczy Nas doceniać. Pokaże czym jest wolność. Możliwość wyboru. Bez jaj! Nasz umysł to ogarniał. Nie potrzebuje wstrząsu. Nie potrzebuje śmierci. TYSIĘCY ludzi!

Od 22 lipca 2016 roku doceniam fakt, że mam zdrowe dziecko. Ba! Nie tylko dziecko. Mam zdrową rodzine, niezagrożoną ciąże, własny dach na głową! I serio, nikt nie musi mi tego zabierać, żebym… ZROZUMIAŁA.


 DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,