Mama

Dzieci nie srają tęczą. To co znajduje się w pieluszce zazwyczaj śmierdzi

11 stycznia 2021
2F6B9654-253F-4077-B9C9-E1B7FC9CEDE9

Mam dość. Od godziny dreptam po pokoju. Wydeptałam ścieżkę. Krążę między szafą, dziecięcą komodom i małżeńskim łóżkiem. Chociaż teraz to raczej rodzinnym. Bo sypiamy z dziećmi.

Ten dzień był naprawdę długi. Zaczął się wczoraj, mniej więcej o szóstej i trwa nieprzerwanie do teraz. Dochodzi dwunasta. Tfu! Dwudziesta czwarta.

Przede mną noc. Kolejna nieprzespana. Noc w czasie, której karmie, przebieram pieluchę, otulam kocykiem, nosze i włączam suszarkę!

Chce spać. Położyć się jak człowiek, a nie jak glista z wykręconą ręką, dyndającą nogą, przekrzywionym biodrem i wygiętą szyją.

Powinnam wstawać z uśmiechem. Przecież to dar. Tylu by chciało… Tyle nie może… Ja mam, a jednak… Chce spać!

Jestem egoistką. Myślę o własnym śnie, o wygodzie, o tym co mogłoby mi się przyśnić. Czuje złość. Jestem zła na dziecko, które jest głodne, które ma mokro, które ząbkuje. Jestem zła na męża. Bo śpi! Gdybym nie miała cycka…

Mógłbym spać.

Dzieci nie srają tęczą. To, co znajduję się w pieluszce zazwyczaj śmierdzi. Można mieć dość. Ja miała. Przez jakiś rok. Cztery lata temu.

Piszę ten tekst do Ciebie. Mamo, która nie sypiasz, a jedynie drzemiesz. Czasem na siedząco. Pisze ten tekst do Ciebie. Zrezygnowana, wyczerpana kobieto. Mamo niemowlaka. Mamo hajnida. Ja też tam byłam. I przez to przeszłam. Czułam tą niemoc, ten żal, rozczarowanie! Czuła frustrację. Miałam te myśli. I chciałam… Spać.

Reklamy robią Nam krzywdę. Pokazują macierzyństwo takim jakim ono nie jest. Bo nie jest białe. Nie pachnie świeżością. To taki lukier… Wymieszany z pieprzem.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,