Kobieta

Do jakich przemyśleń skłoniła mnie kwarantanna?

6 kwietnia 2020
F1C15E94-1936-47C2-AD26-9BA5A3536471

Nigdy nie napiszę, że w tej sytuacji jest odrobina dobra. Tam gdzie jest śmierć, samotność i strach nie ma pozytywów. Nie uważam tego czasu za lekcje i daleka jestem od wiary w teorie spiskowe. Kara za grzechy? Depopulacja ziemi? Serio?! Chce Wam dzisiaj powiedzieć do jakich refleksji skłoniła mnie kwarantanna i jak odbija się na mnie stres związany z pandemią.

Niecały tydzień temu byłam na badaniach. O tym jak przebiegała wizyta pisała  w tym tekście. Wchodząc do laboratorium po prostu się bałam. I w dalszym ciągu się boje. Odczuwam stres bo nie wiem czy za kilka dni nie przywitam gorączki…

Traktowałam kwarantannę jak karę – nienawidziłam jej. Czułam, że jestem więźniem. Zamknięta we własnym domu odliczałam dni do – niewiadomego końca. Tęskniłam i czułam żal. Przechodziłam bunt!

Boje się o własne zdrowie i zdrowie moich bliskich. Zamknięcie w domu nie uczy mnie niczego, ale strach -owszem. Możemy żyć bez przedszkoli, salek zabaw, wycieczek na koniec świata, lodów z Grycana, spacerów po Pepco, wizyt u fryzjera… Ale bez ludzi – NIE!

Co zrobicie kiedy to wszystko się skończy? Wsiądziecie w samolot? Polecicie na Bali?

Ja zaproszę rodziców, odwiedzę babcie, pojade do siostry, zobacze się ze szwagrem. Kupie dziecku królika. Pomaluje łóżeczko. Wyprawie grila!

Nie spędzę dnia w Galerii, nie pobiegnę do kina, nie udam się na koncert, nie zabukuje wczasów.

Będę w domu. Z rodzinom.

Strach o własne zdrowie utwierdza mnie w przekonaniu, że życie jest za kruche żeby je marnować. A większość z Nas właśnie to robi! Każdego dnia wypatrujemy jutra, marnując dzisiaj.

I chociaż nie widzę w tej pandemii sensu, zaczynam ją akceptować.

Chodzę w piżamie, otwieram okna, wyciągam stare książki. Patrze na męża, który kosi trawnik. Bawię się z synem. Gotuje obiad. Sprzątam. Przestałam odliczać. Bo życie jest przecież TU. I dzieje się TERAZ!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,