Mama

Dlaczego rodzice potrzebują „wioski”?

20 marca 2020
7BC7DC7E-7E75-46AF-BEDE-64EC69ECA209

Przeprowadzka do miejsca, w którym nie mieliśmy rodziny, a nawet znajomych! utwierdziła mnie w przekonaniu, że „wioska” jest czymś wspaniałym i koniecznym dla… Zdrowia psychicznego matki.

Nie warto się licytować, która ma lepiej, a która gorzej. Warto jednak pamiętać:  nie wszystkie mamy tak samo. Serio. Nasze wózki są inne. I to jest fakt.

Doświadczyłam bycia sam na sam z dzieckiem przez WIĘKSZĄ część doby i funkcjonowania w „humanitarnym” systemie.

Do niedawna byłam skazana na zajmowanie się Janem w pełnym wymiarze godzin czyli 24/7. M wracał do domu w okolicach 21 lub 22 czyli mniej więcej wtedy kiedy Nasz syn zasypiał, a njbliźsi dziadkowie byli 250 km od Nas i wpadali na weekend – raz na dwa miesiące.

Jak wspominam ten czas? Z jednej strony cudnie – Jan nauczył się chodzić, mówić, posługiwać łyżką i samodzielnie sikać. Z drugiej to właśnie wtedy wpadałam w furię, ryczałam po kontach i częściej bywałam zmęczona niż zadowlona.

Od miesiąca rozkoszuje się mężem, który wraca do domu przed zaśnięciem dziecka. Ba, M wraca do domu przed kolacja i kąpielą Jana! Czasem zabiera go do dziadków albo na pizzę tylko i wyłącznie po to żebym odpoczęła.

Jest spora różnica między „mąż przejmuje bąbelka chwile po 16 (nim ten zdąży mnie zmęczyć)”, a „jadę na oparach do 22 i padam na twarz”. Serio!

Dzięki temu, że funkcjonowałam w dwóch skrajnie różnych modelach mogę Cię zapewnić: nie wszystko jest kwestią organizacji, hierarchii priorytetów czy rozmowy z mężem. Nie zawsze da się „zatrudnić nianie”, „poprosić dziadków”, „zamówić catering”, „jadać na mieście” czy „dzieloć obowiązki”.

Macierzyństwo nie wydaje się za ciężkie, za trudna, za wymagające jeśli – funkcjonujemy w wiosce! Mamy partnera, który realnie zajmuje się dzieckiem, mamy babcie, która mieszka sobie za płotem. Jeśli tego nie ma to jesteśmy w dupie i tak, macierzyństwo… Może Nas przeczołgać!

Pisze ten tekst bo w sieci pełno jest porad, które prędzej Cię zdołują niż rzeczywiście pomogą. Dużo jest tekstów perfekcyjnych matek, które nie padają na twarz bo… MAJĄ PLANNER. A tak na prawdę to mają pomoc do której nie zawsze się przyznają lub… Zapominają wspomnieć.

Moje problemy zniknęły choć nie nie kupiłam notesu. Po prostu się przeprowadziłam.  Mam bliżej do „wioski”. W życiu każdego człowieka przychodzi taki czas, że chce być dalej. Dalej od domu! A potem dorasta, rodzą mu się dzieci i zaczyna tęsknić.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,