Mama

Czym zająć dziecko w czasie kwarantanny? 5 pomysłów na zabawy z brzdącem!

24 marca 2020
IMG_4662

Jeśli obserwujecie mój fanpage to zapewne wiecie, że Jan i jego mama kochają brudne zabawy. Kasze, makarony, oleje i woda, barwniki… Brzmi strasznie, ale uwierzcie mi – warto!

Nie będę się rozwodzić, rozpisywać i jakoś bardzo zachęcać… Jeśli chcecie spróbujcie. Sensoplastyczne zabawy stymulują zmysły, uczą koncentracji, wzmacniają pewność siebie, dają poczucie sprawstwa, a w czasie kwarantanny… Gwarantują rozrywkę! Nie wiem jak Wasze maluchy, ale mój syn po tygodniu siedzenia w domu zaczął gardzić nie tylko autkami. Nawet lego poszło już w odstawkę!

A teraz do rzeczy, czym zająć dziecko w czasie kwarantanny?

Kolorowe kasze i soczewica

IMG_4662

Wystarczy wymieszać różne rodzaje kasz i dwa kolory soczewicy, żeby zająć dziecko na 40 min (albo i dłużej). Wszystko czego potrzebujesz to spory pojemnik w którym zmiksujesz produkty (u mnie pojemnik do segregacji z Ikea) i „akcesoria”. Proponuje lejki, rolki po papierze toaletowym albo kuchennym, pędzel, coś do „ukrycia” (u Nas drewniane literki), pusta butelka po małej wodzie, balony, a dla fanów budownictwa… koparka! Opcji do zabawy jest wiele. Zakopujecie przedmioty i szukacie ich za pomocą pędzelka albo odkopujecie koparką. My w ten sposób uczymy się liter i cyfr.

IMG_4660

IMG_4654

Możecie usypywać góry z kaszy. Przesypywać kasze do rolek po papierze przez lejek. Podnieść lejek do góry i patrzeć na „deszczyk z kaszy”. Zrobić gniotka (kasze wsypujemy do małej butelki po wodzie, dmuchany balon i nakładamy go na dzióbek butelki, przesypujemy kaszę). Zrobić masaż stópek i wejść do pojemnika!

IMG_4665

Woda plus barwniki spożywcze

Tak niewiele trzeba żeby… Zachwycić dziecko. Który maluch nie lubi wody? Dzieci uwielbiają wlewać, przelewać, rozlewać… 😅

Potrzebujecie kilku barwników spożywczych, pojemniki, w których zabarwicie wodę (ja wykorzystałam pojemniki na mocz z apteki😅), słoiki albo butelki (proponuje szklane, bo są stabilniejsze), lejki, pipeta, strzykawka, pędzelek, waciki kosmetyczne, większy plastikowy lub szklany pojemnik (u mnie znów pojemnik z Ikea) i… Zaczynamy!

Możecie zabarwić wodę w małych pojemniczkach, dać dziecku pipety i zaproponować zakraplanie wody na wacik albo wypuszczanie kropelek na kartę i rozdmuchiwanie ich ( w ten sposób powstaną kleksy).

IMG_4674

Cudowne efekty osiągniecie jeśli do dużego pojemnika z czystą wodą dodacie odrobinę barwnika. Barwnik pomału rozchodzi się w wodzie dając ciekawy spektakl. Jaś to przedstawienie kocha więc  wlewamy i wylewam nawet dziesięć razy. Powtórzcie ten „eksperyment” w słoiku albo szklanej butelce, wtedy barwnik rozchodzi się w dół.

IMG_4689

IMG_4691

Możecie malować wodą. Wystarczy zamoczyć w pojemniku z kolorową wodą pędzel albo… Autka! Jaś sprawdzał jakie ślady zrobi koparka.

IMG_4679

Przelewanie. Wystarczy kilka słoików, butelek, lejków, kolorowa woda i… stacja przelewowa gotowa:)

IMG_4677

Przy tej zabawie warto zabezpieczyć podłogę folią albo grubym kartonem (ja wykorzystałam pudełka po pizzy😂 i papier). Miejcie pod ręką nawilżane chusteczki i szmatkę. Barwniki warto przesypać do solniczek lub nabierać ja z pojemniczka wykałaczką:)

Jadalne farby

Taką farbę z czystym sumieniem możecie zaproponować niemowlętom! Nie jest toksyczna, nie śmierdzi, łatwo się zmywa. Potrzebujecie jogurtu naturalnego i barwników spożywczych. Niewielką ilość barwnika wsypujecie do miseczki z jogurtem i macie farbę.

Jasiek nie lubi malować. Farby, kredki, mazaki to dla niego nuda, ale… Mam na niego sposób! Kiedy tradycyjny pędzel i biała karta są niewystarczające warto zaopatrzyć się w większy format papieru (u mnie rolka z Ikea), wałki malarskie i zabawki, które „robią ślady”.

IMG_4816

IMG_4818

IMG_4823

IMG_4813

Rolki z papieru

Ta zabawa nie jest „sensoplastyczna”, ale zajmuje dziecko na jakieś dwadzieścia minut w porywach do trzydziestu. Zasada jest prosta – budujecie z rolek. Nacinacie na bokach i „zaczepiacie” o siebie. Można też sklejać i robić mury, zamki, prowizoryczne kulodromy.

IMG_4893

IMG_4897

Lód (opcjonalnie barwnik)

I to jest Nasz hit. Banalnie proste, a wciąga moje dziecko na minimum godzinę (w zależności od ilości przygotowanego przeze mnie lodu). Wystarczy zamrozić wodę w kilku pojemnikach (można ją wcześniej zabarwić albo coś w niej zatopić). Rozkładajcie folie, przykrywacie kartonem, dajecie dziecku tłuczek i pijecie kawę:) Ja daje młodemu ciepła wodę co by ułatwić zadanie. Jasiek robi przeręble za pomocą drewnianego śrubokręta i młotka, bawi się w pingwinka na Arktyce (jak macie więcej takich arktycznych figurek to super, ja planuje zamówić ze sklepu educarium). Taki zamrożony lód możecie też wrzucić do wanny w czasie kąpieli. A tym kolorowym pisać!

IMG_4757

IMG_4744

IMG_4750


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,