Mama

Czy my, matki dwudziestego pierwszego wieku naprawdę powinnyśmy narzekać?

11 lipca 2018
SONY DSC

Kiedy moje dziecko miało pół roku należałam do obozu, który nie zbicie twierdził, że kobiety/matki dwudziestego pierwszego wieku mają gorzej. Gorzej od prababek, babek a nawet własnych matek. Czemu? Bo żyją w czasach, w których biały cukier, mąka no i oczywiście mleko wywołują udar i prowadzą Nas do grobu. Ale tak się składa, że… Zmieniłam zdanie!

Mam w domu bałagan. Rozsypaną kaszę, brudne lustro, stosy garów. Nie pamiętam kiedy ostatni raz sprzątałam w szafkach albo układałam ciuchy. Nie mam czasu. Serio, nie mam na to czasu. Ja: kobieta nowoczesna, ze zmywarką, pralką oraz elektrycznym mopem – nie ma czasu.

Przeszło tydzień temu czytałam o kobiecie, której na tydzień odcięto prąd. Wyobrażasz sobie?! NA TYDZIEŃ! Kiedy o tym myślę to mam ciary i to takie na calutkim ciele bo: JAK JA BYM UPRAŁA?! A tamta… Była ZACHWYCONA. Rozumiesz? Zachwycona. Bo kiedy padł jej telefon nakarmiła swoje dziecko parówką – bez wyrzutów sumienia, bo nikt nie bombardował jej oczu… JARMUŻEM!

SONY DSC

SONY DSC

Zastanów się: dlaczego uważamy, że to Nam matką dwudziestego pierwszego wieku jest ciężko? Dlaczego do diaska twierdzimy, że naprawdę mamy gorzej?!

Po pierwsze chodzi o świadomość. Mamy wiedzę, której Nasze mamy nie miały. A co za tym idzie towarzyszy Nam stres. Tak naprawdę stresujemy się już w ciąży, bo: nie przeanalizowałyśmy składu kremu albo zjadłyśmy jogurt z dodatkiem laktozy. I trzęsiemy się nad dziećmi. Czytamy jak je nosić, przewijać, usypiać, karmić, a nawet jak się z Nimi bawić. I wiesz co? Czasem myślę, że to chore. Bo w nauce zgubiłyśmy instynkt, a do tego dokładamy sobie zmartwień i… roboty.

SONY DSC

Kurczę! Zamiast się cieszyć tym, że zmywarka Nam wymyje, a pralka upierze marudzimy, że musimy do tej prali włożyć. Przepraszam, ale czy tylko ja mam wrażenie, że my – matki dwudziestego pierwszego wieku – troszeczkę przesadzamy? No bo pomyśl: czy Twoja babcia miała czas na układanie z dzieckiem puzzli albo malowanie? No nie, nie leżała sobie na dywanie bo musiała iść po wodę tudzież wykrochmalić obrus. Zamknij oczy i postaw się w kuchni bez bieżącej wody i łazience bez kanalizacji. I co? Chciałabyś? Bo ja… ZA ŻADNE SKARBY!


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj