Mama

Coś dzisiaj spieprzyłaś? Ja też! A teraz poszukajmy tego co Nam się udało…

12 sierpnia 2019
IMG_0836

Każdego dnia wydarza się coś z czego nie jesteśmy dumne. Coś czego się wstydzimy, wolimy nie mówić, pragniemy zapomnieć. Mówiłam do ściany. Nawrzeszczałam na dziecko. Zaszantażowałam. Warknęłam ‚poczekaj’.

Gdyby w Naszych domach były kamery nagrałyby aniołka leżącego na progu, przewracającego paprotkę, kopiącego brata,  plującego w dal! Brokułem… Nagrałyby Nas! Zmęczone, trochę podirytowane, scrollujące fejsa…

Obie jesteśmy normalne. Z tym zdenerwowaniem, bałaganem, dziecięcą histerią. W macierzyństwie wiele dni jest ciężkich. Jest po prostu  trudnych. Z rzeczami wywołującymi złość, doprowadzającymi do łez, podkopującymi wiarę.

Możemy się ich trzymać, gromadzić w pamięci, spisywać na kartce, wieszać na lodówce. Możemy się nimi katować albo… Wsadzić je do kosza. Wystawić za drzwi. Odgonić!

Coś dzisiaj spieprzyłaś? Ja też! A teraz poszukajmy tego co Nam się udało…

Rozśmieszyłam. Zabrałam na spacer. Nakarmiłam kaczki. Wyjaśniłam czemu. Powiedziałam po co. Przeczytałam bajkę. Pobawiłam w Indian. Dałam czekoladę! Przez większą część dnia byłam dla niego najlepsza. Tak samo jak Ty. Grzebałyśmy w piachu, robiłyśmy babki, zbierały ślimaki. Poświęciłyśmy czas. Dałyśmy… dzieciństwo.

Pamiętam wiklinowy koszyk, koc w zieloną kratę, kompot. Tata robił karpatkę. Mama piekła biszkopt. Nad morze jechaliśmy fiatem. Nasz pies wabił się Kuki, a ten drugi Sara. Czytali Nam Grimmów. Zabierali nad rzekę. Budowali Igloo. Tata zrobił Nam huśtawkę! Z opony. Pewnie też krzyczeli, ale… Nie pamiętam! Za dużo było dobrego.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,