Mama | Żona

Co dzieje się w związku po narodzinach dziecka i dlaczego nie rozwiodłam się z mężem

8 listopada 2019
IMG_2879

Był taki czas, w którym myślałam (ba, ja byłam pewna!), że o związkach to ja wiem wszystko! Miałam dwadzieścia lat, pokój w studenckim mieszkaniu i nieprzyzwoicie dużo czasu na sen. A potem urodziłam syna..

Miłość widziana oczami dwudziesto paro latki, zakochanej studentki, jeszcze nie matki.  Ludzie, którzy się kochają – nigdy na siebie nie krzyczą, nie przeklinają w myślach i zawsze godzą przed snem!

Nieschowane masło

-Kochanie, mógłbyś schować masło? – miałam w zwyczaju mawiać, kiedy Nasz świat zaczynał się i kończył na Nas.

-Znowu nie schowałaś masła?! – miałam w zwyczaju wrzeszczeć kiedy Jan zbliżał się do roczku.

Tak ewoluuje miłość…

Czy to wina hormonów? Czy to naprawdę jest tak, że kobieta po porodzie zmienia się w zołzę? Nie. To brak sprawiedliwości. Mężczyźni po dwóch tygodniach urlopu wracają do pracy czyli – normalnego życia. Funkcjonują tak jak funkcjonowali przed. Może nie w weekendy, ale na tygodniu tak! Wstają, jedzą śniadanie, idą się wykąpać, wychodzą. A my? Zostajemy w domu pod rządami dziecka.

Nie wiem jak Ty, ale ja po paru miesiącach macierzyństwa byłam wykończona, a co za tym idzie notorycznie wkurwiona. I stąd wybuchy o masło. M nie do końca rozumiał. ‚Wcześniej Ci nie przeszkadzało…’. „Co Cię ugryzło?!”, „Co Ci się stało?!”

Urlop macierzyński

Ale wiecie, to zdziwienie i głupkowate pytania nie miały by w ogóle miejsca gdyby mężczyźni spędzali ze swoimi dziećmi większą połową dnia i to… SAM NA SAM. Gdyby wzięli na swoje barki przewijanie, spacerowanie, gotowanie obiadków i uzupełnianie lodówki, zrozumieliby jak wkurwiające potrafią być znoszone, zwinięte w kulkę i wciśnięte w kanapę skarpetki! Większość Panów ogarnęłaby, że można cały dzień sprzątać, a wieczorem i tak siedzieć w syfie…

Powiedzieć Wam, czemu nie rozwiodłam się z mężem?

Nie rozwiodłam bo nigdy nie usłyszałam: „czemu nie wstawiłaś prania/ nie ugotowałaś obiadu/ nie sprzątnęłaś zabawek/ nie umyłaś podłogi ?!” Rodzicielstwo nauczyło Nas tolerancji! Tolerowania niepoprasowanych koszul, chińszczyzny na obiad, lego na dywanie…


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,