Mama

Wisisz nad kiblem, a facet podtrzymuje Ci włosy…

31 stycznia 2019
SONY DSC

Odkąd jestem mamą uwielbiam wyznania bezdzietnych koleżanek. Tydzień temu jedna z nich zwierzyła się, że musi poszukać większego mieszkania dla siebie i swojego partnera, bo DZIWNIE SIĘ CZUJE MALUJĄC PRZY NIM PAZNOKCIE. Mieszkają w kawalerce i znają się pół roku. Żeby nie było: ja też kiedyś myślałam, że mój facet nigdy się nie dowie, że wycinam skórki, depiluje nogi, reguluje brwi, a pięty szoruje pumeksem. Przysięgam, miałam taki etap. Ba! Ja nawet pamiętam pierwszy, wspólny wyjazd. Matko, co to był za stres! Spałam w makijażu…

Mojego męża poznałam na studiach. W dwutysięcznym dwunastym zostaliśmy parą, a trzy lata później małżeństwem. Miesiąc po ślubie zaszłam w ciążę, a za dwa kolejne zaczęłam pierdzieć. Tak moje drogie, ciąża przełamuje tabu i zmienia definicję ELOKWENCJI.

W związku jest coś takiego jak intymność. Nasza, osobista granica tudzież rzeczy, które ‚ukrywamy’. Wiecie, owłosione nogi, pryszcze, tłuste włosy…

Czy wy też znacie kobiety, które wstydzą się sikać kiedy facet stoi za drzwi? Ja znam. Co najmniej dwie. Żadna nie rodziła i nie była w ciąży.

Bo w ciąży wiele się zmienia. Człowiek tyje, wymiotuje, puchnie. To taki czas, w którym wygrywa fizjologia. Wisisz nad kiblem, a facet podtrzymuje Ci włosy. Może nawet ogoli Ci nogi… Myślisz, że to straszne? Poczekaj na poród. Odchodzące wody, pękające naczynka, przekrwione oczy, sinozielona twarz. Wspólny poród to jakieś pięćdziesiąt lat do stażu związku. Serio. W jedne dzień. Po pięćdziesięciu latach małżeństwa ludzie się raczej nie wstydzą. Nie krępują. Wspólnie sikają.


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

zdj