Mama

Mamo, która wróciłaś do pracy – nie miej wyrzutów sumienia

By on 5 grudnia 2019
Image-1(2)

Odwieczny dylemat matki – wychodzić czy zostać. Iść do pracy czy siedzieć na urlopie. Jakiś czas temu rozmawiałam z mamą, które wróciła do pracy choć nie musiała i wiecie co? Ma wyrzuty sumienia! Może nie od szóstej do bitej szesnastej, ale…Raz w miesiącu. Bo szkoda jej czasu, który już nie wróci. Bo mogła by się bawić. Siedzieć na dywanie. Tulić. 

Kochana mamo, która się zadręczasz – nie bawiłabyś się i nie tuliła przez 12 godzin. Robiłabyś to przez chwile, a potem uciekała. Do kuchni, łazienki, salonu. Poszłabyś poskładać pranie, wyszorować kibel, opróżnić zmywarkę.

Jestem pełno etatowa mamą. I jestem zdania, ze „siedzenie z dzieckiem z domu” ma tyle samo plusów co… MINUSÓW. Niestety.

Pewnie! Siedząc z dzieckiem w domu uczestniczysz w każdym, absolutnie każdym momencie jego życie i masz cudowną szanse na obserwowanie zachodzących w nim zmian – godzina po godzinie, a nie dzień po dniu. I to jest piękne! Bo nie ma opcji żeby ominęło Cię coś tak turbo ważnego jak: zasunięcie suwaka, włożenie skarpety, rozpięcie guzika,  ALE…

Czy Twoja radość nie byłaby przypadkiem większa gdybyś dzień w dzień, godzina po godzinie nie  obcowała z rozchwianym emocjonalnie dzieckiem i nie była świadkiem pięciu milionów histerii?

Chce Ci właśnie powiedzieć, że wychodząc do pracy serwujesz sobie kilka godzin przerwy od najrozmaitszych dramatów. Sytuacji tak wkurwiających i irytujących, że masz ochotę wystrzelić się w kosmos (albo zrobić to swojemu dziecku‍). 

Po kilku godzinach przerwy dziecięce gircochy zmieniają się w „śtópki”. Serio! Dzieci wydają się „słodsze”, milsze, grzeczniejsze… gdy nie spędzamy z nimi dwudziestu czterech godzin!

Jeśli myślisz, ze wychodząc do pracy odbierasz coś swojemu dziecku to jesteś w błędzie. Przez te kilka godzin uzbrajasz się w cierpliwość, której  brakuje matkom siedzącym z maluchami w domu. Masz okazję zatęsknić!

To nie prawda, że siedząc z dzieckiem w domu poświęcasz mu TYLE czasu. Przez dwanaście godzin robisz przeróżne rzeczy – sprzątasz, gotujesz, wychodzisz do sklepu, odwiedzasz łazienkę. Ja scroluje fejsa, dzwonię do znajomych, piszę smsy, czasem siadam do kompa lub otwieram książkę. Jedną ręka układam klocki, a drugą przekręcanie strony w gazecie Na Jaśku jestem skupiona przez trzy może cztery godziny. Inaczej nie potrafię. Jednym uchem wpuszczam drugim wypuszczam. Czasem przytakuję choć niedosłyszę pytania 

Dlatego… Nie miej wyrzutów sumienia! I ciesz spokojną kawą✌️


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,

Continue Reading

Mama

Jakie życie czeka na moje dziecko? Jaką będzie miało przyszłość? Co się wydarzy po drodze?

By on 26 października 2019
2aa745dd-fe3b-4933-a38d-ac7c7aa2063c

Jakim niemowlakiem był mój syn? Okrutnym. Serio! Serca dla mnie nie miał. Miał za to sporo szczęścia bo trafił na cierpliwą matkę:D Kiedy dzień w dzień (i noc w noc) zanosił się płaczem z iście absurdalnych powodów (szum wody w klozecie, szelest reklamówki czy drapiąca metka) nosiłam go i tuliłam, tuliłam i nosiłam. Od czasu do czasu zastanawiałam się też co wyrośnie z tak rozhisteryzowanego dziecka…

Continue Reading