Mama

Blogerki parentingowe, czemu mnie wkurzają?

21 lutego 2019
SONY DSC

Dzisiaj chce Wam powiedzieć dlaczego nie przepadam za blogami parentingowymi, a dokładnie… pewną grupą blogerek. Jakich? A no takich, które…

Maja idealne dzieci

Pierwsza, podstawowa wada – (nie)idealne dziecko. Są takie Panie, które teoretycznie lubią narzekać (moje dziecko nie śpi; moje dziecko nie je…) po czym na stories pojawia się film w którym dwulatka wpieprza kalafiora… Wiecie, kiedy mój syn miał okres „nie jedzenia” to generalnie wyglądało to tak, że od rana do wieczora jadł sucha bułe. Jedną i tą samą. Jeśli przy okazji zjadłby tonę warzyw, pół kotleta i szklaneczce zupy to… nie byłby „niejadkiem”. Pozdro.

Dopiero padło! – żali się Grażyna pięć minut po dwudziestej zamykając drzwi od dziecięcego pokoju.

Karzą Nam odpuszczać…

Uwielbiam złote rady blogerek milionerek. Powiem tak, jest parę dziewczyn, które rzeczywiście maksymalnej motywują mnie do „pracy”. Lubię na nie patrzeć, bo są szczere! W sensie: jeśli nie piorą to mają nie uprane. Tak samo jak ja.  Ale ni ciorta nie rozumiem babek, które kreują się na perfekcyjne Panie Domu, a przy okazji… opłacają gosposie‍. Czy wy tez jesteście zdania, że serwis sprzątający rozwiązałby co najmniej, CO NAJMNIEJ! połowę waszych problemów i to bez planera?

A skoro mowa o sprzątaniu to…

Uwielbiam kobiety, które JEDNEGO okrucha nazywają syfem. Serio. Za każdym razem gdy widzę u Grażyny zdjęcie  JEDNEGO brudnego kubka podpisane zdaniem  „Hej! Czy wy też nie ogarniacie?” zastanawiam się co takiego mogłaby powiedzieć gdyby do mnie wpadła w porze obiadowej (i czy w ogóle by taką wizytę przeżyła… obawiam się, że nie!).

Mają dość, ale… „jestem bo jesteś”

Kiedy dziecko mnie wkurwia to… Po prostu i zwyczajnie mnie wkurwia. I nie ma, że słodziutki (albo, że słitaśny). Są takie chwile, w których najchętniej zamknęłabym Jaśka w szafie, a klucz… spuściła w kiblu. Nie wiem, być może jestem dziwna, ale nie czuje potrzeby eufemizowania złości i kontrowania każdego tekstu na temat „wkurwu” zdaniem „gdyby nie ty, nie wiem jak…”.

Jestem ciekawa co Was denerwuje w blogerkach parentingowych (tudzież instamatkach), a za co je cenicie?


DOBRNĘŁAŚ DO KOŃCA? SUPER! BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE KOLEJNA ZARWANA NOC NIE POSZŁA NA MARNĘ  🙂 JAK MYŚLISZ – TEN TEKST MÓGŁBY SIĘ KOMUŚ PRZYDAĆ? JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAK TO PROSZĘ CIĘ O:

  • KOMENTARZ (NAJLEPIEJ MIŁY :D)
  • LAJKA, SERDUSZKO TUDZIEŻ INNĄ MEGA SPONTANICZNĄ REAKCJĘ
  • UDOSTĘPNIENIE

W TYM CELU ZAPRASZAM CIĘ NA MÓJ FANPAGE

AGNIESZKA,